Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną na wyrok Sądu Apelacyjnego z maja ub.r. – oznacza to, że walne zgromadzenie akcjonariuszy spółek państwowych nie może nie powołać do rady nadzorczej osób wybranych przez pracowników.
Awantura rozpoczęła się w 2011 r., kiedy resortem skarbu kierował Aleksander Grad. Po tym jak w maju doszło do gwałtownej demonstracji związkowców KGHM przed biurem zarządu, Grad zapowiedział, że na zwyczajnym walnym zgromadzeniu nie poprze powołania do rady nadzorczej liderów związkowych, którzy tradycyjnie wygrali wybory. Państwo kontroluje 31,8 proc. akcji KGHM. Tyle wystarczy, by rozdawać karty na zgromadzeniach.