Od niedawna kieruje Pan działaniami Electrolux w regionie EMEA, a ostatnio odwiedził Pan Polskę. Czy nasz kraj jest Panu w jakiś sposób bliski? Pana nazwisko brzmi znajomo, a w Brazylii, skąd Pan pochodzi, funkcjonuje liczna społeczność polska, zwłaszcza na południu kraju.
Mam krewnych w Warszawie, natomiast moja rodzina pochodzi z Zamościa. To jest świat, do którego wracam, aby ponownie nawiązać więź z Polską. Mogę powiedzieć, że po wielu latach to bardzo miłe doświadczenie. To, co obserwuję, to ogromny rozwój Polski w ostatnim czasie, który naprawdę robi ogromne wrażenie. Obecna wizyta nie miała jednak rodzinnego charakteru, lecz zawodowy – to była moja pierwsza wizyta tutaj w nowej roli. Odwiedzałem sklepy i spotykałem się z naszymi partnerami biznesowymi.
Jak na tle innych rynków europejskich wypada Polska, jeśli chodzi o ofertę produktów AGD i oczekiwania konsumentów?
Kiedy porównujemy Polskę z innymi rynkami w Europie, nie widać dużych różnic między tym, co jest oferowane tutaj, a tym, co spotykamy w innych krajach. Widzę natomiast bardzo dobrą pracę zarówno po naszej stronie, jak i po stronie handlu. Oczywiście produkty, które sprzedają się tutaj najlepiej lub są najmocniej promowane, nie zawsze są identyczne, choć zazwyczaj bardzo zbliżone do tych obecnych na półkach w pozostałej części Europy. Każdy rynek w tej części świata jest na swój sposób specyficzny.
Czytaj więcej
Kryzys w branży AGD dotyka już nie tylko fabryk sprzętu, ale również centrów usług finansowych, jakie wielu producentów uruchomiło w Polsce. Proces...
Oferujemy najlepsze produkty w szerokiej ofercie, a jednocześnie potrafimy być innowacyjni pod względem designu. Widać wyraźnie, że polski konsument zwraca uwagę na wszystkie szczegóły, nawet na pozornie drobne elementy, które mają znaczenie przy podejmowaniu ostatecznej decyzji zakupowej. Dochodzą do tego specyficzne wymagania dotyczące kolorów i wzornictwa. Design jest dla polskiego konsumenta bardzo ważny. My z kolei uzupełniamy to zaawansowaną technologią i innowacyjnymi rozwiązaniami. Oczywiście rynek jest bardzo konkurencyjny, a każdy producent musi udowodnić, że jego oferta jest rzeczywiście innowacyjna, ma realny potencjał i właściwą cenę. Sztuką jest zaoferować odpowiednią wartość dla konsumenta i właśnie to robi Electrolux.
Był Pan w Mediolanie, na targach Salone del Mobile.Milano, jednym z najważniejszych wydarzeń dla branży wnętrzarskiej i producentów AGD. Jakie nowe produkty i rozwiązania Electrolux zaprezentował podczas tegorocznej edycji?
Nasza ekspozycja koncentrowała się wokół koncepcji „szwedzkiego domu”, jak ją określamy. Opiera się ona na elementach, które odzwierciedlają markę Electrolux. Byliśmy tam nie tylko po to, aby zaprezentować konkretne produkty, chodziło o szerszy kontekst. O to, co w praktyce oznacza współpraca z marką Electrolux i jak tworzyć produkty spójne z ideą „szwedzkiego domu”, którą zaprezentowaliśmy w Mediolanie. Mieliśmy dużą przestrzeń w samym sercu miasta, gdzie odwiedzający mogli wejść i doświadczyć tej koncepcji w praktyce. Widać tam było wyraźnie inspirację skandynawskim wzornictwem, wyróżniającym się prostotą, która jest głęboko zakorzeniona w kulturze tego regionu. To właśnie tę prostotę chcemy przenosić do naszych produktów i do sposobu ich projektowania. Ta prostota pozwala nam wprowadzać skandynawski design, jednocześnie łącząc go z wieloma koncepcjami zrównoważonego rozwoju.
Dla nas zrównoważony rozwój to nie tylko hasło czy narzędzie marketingowe. To bardzo ważny element marki i jeden z filarów koncepcji „szwedzkiego domu”. Znajduje on odzwierciedlenie m.in. w naszych centrach badań i rozwoju, gdzie wdrażamy innowacje zgodne z naszym myśleniem o produktach. Naturalnie korzystamy z zaawansowanych technologii, aby wprowadzać nowe rozwiązania na rynek, ale nie jesteśmy marką skoncentrowaną wyłącznie na technologii. Kluczowe jest dla nas całościowe podejście do konsumenta. W Mediolanie prezentujemy m.in. piekarnik wyposażony w funkcje asystenta AI, który umożliwia wyszukiwanie przepisów w internecie oraz automatyczne dostosowywanie ustawień urządzenia do wybranego dania. Mamy także nowy piekarnik z wyjątkową funkcją wypieku pizzy. Urządzenie nagrzewa się do 340 stopni, nie wymaga specjalnego kamienia, a pizza jest gotowa w zaledwie 2,5 minuty, zapewniając w pełni profesjonalny efekt.
Czytaj więcej
Polska nie jest już krajem taniej siły roboczej, ale jesteśmy w stanie nadal podnosić produktywność – mówi Adam Cich, wiceprezes Grupy Electrolux.
Pokazujemy również nową generację zmywarek, w których użytkownik może określić czas działania, a urządzenie samo dobiera temperaturę i zużycie wody. To trochę odwrócenie dotychczasowego podejścia, gdzie użytkownik wybierał temperaturę lub tryb czyszczenia. Krótsze programy są oczywiście bardziej intensywne, z wyższą temperaturą, natomiast dłuższe pozwalają na bardziej zrównoważone zużycie energii i wody. Do tego ta nowa generacja zmywarek wyróżnia się wyjątkowo niskim, niespotykanym na rynku poziomem hałasu. A to zaledwie część naszych nowości.
Wiele lat temu jeden z prezesów z branży AGD powiedział mi, że to niesłychanie trudne być innowacyjnym w tej branży, ponieważ zawsze pralka będzie musiała po prostu prać, a lodówka chłodzić.
Faktycznie, na pierwszy rzut oka tak to może wyglądać, ponieważ podstawowe funkcje sprzętu domowego się nie zmieniają. Jednocześnie właśnie to najlepiej pokazuje, jak duży potencjał do innowacji wciąż istnieje w naszym sektorze. Dlatego nieustannie rozwijamy naszą ofertę o nowe rozwiązania, które zwiększają wygodę konsumentów i wspierają bardziej efektywne wykorzystanie wody i energii.
Czy widać oznaki poprawy koniunktury w sektorze? Od kilku lat rynek was nie rozpieszcza.
Rzeczywiście, sytuacja, jeśli chodzi o sprzedaż, nie wróciła jeszcze do poziomów obserwowanych przed pandemią. Podczas lockdownów konsumenci mocno inwestowali w wyposażenie domów, a zainteresowanie AGD było wówczas rekordowo wysokie. Później nadeszła korekta, będąca również efektem niepewnej sytuacji makroekonomicznej. Natomiast w pierwszym kwartale 2026 r. rynek europejski wykazał pozytywny trend i mamy nadzieję, że w pozostałej części roku zobaczymy dalszą poprawę.
Jak wypadł pierwszy kwartał dla grupy?
W pierwszym kwartale osiągnęliśmy solidne wyniki w regionach EMEA i APAC, pomimo że europejski rynek kluczowych urządzeń AGD pozostaje zasadniczo stabilny. Sprzedaż organiczna wzrosła, a EBIT poprawił się o 34 proc. rok do roku. Było to efektem wyższych wolumenów sprzedaży oraz lepszego miksu produktowego. W szczególności udane wprowadzenie na rynek urządzeń kuchennych do zabudowy marek Electrolux i AEG wsparło dalszy wzrost naszych udziałów wartościowych w rynku i miało pozytywny wpływ na rentowność.
Rynek jest konkurencyjny także dzięki pojawieniu się bardzo silnych graczy z Chin. Jak to wpływa na waszą działalność?
To globalna rzeczywistość, że chińskie firmy coraz intensywniej inwestują na rynkach międzynarodowych, praktycznie we wszystkich obszarach. Pochodzę z Ameryki Łacińskiej i tam wygląda to podobnie. Oczywiście są to dobre firmy, działające w efektywny sposób. Wierzymy, że konkurencja jest czymś pozytywnym, ponieważ dzięki niej konsumenci korzystają z lepszych produktów i rozwiązań. Konkurencja sprawia też, że wszyscy musimy stawać się lepsi. Myślę więc, że mamy dziś do czynienia z zupełnie innymi realiami niż jeszcze kilka lat temu, a chińskie marki niewątpliwie stają się coraz silniejsze.
Jednocześnie jesteśmy bardzo blisko europejskich konsumentów. Mamy silne relacje z partnerami handlowymi, dobrze rozumiemy ich potrzeby i wiemy, jak wspierać ich biznes oraz jak pomagać im budować realną wartość. Tym właśnie się zajmujemy – stale wprowadzamy innowacje, takie jak te, o których wspominałem wcześniej, ale też współpracujemy z klientami w sposób, który przynosi im długofalowe korzyści.
Czytaj więcej
Choć w Europie sytuacja w branży AGD jest nadal trudna, to w Polsce widać pewne oznaki poprawy. Zarówno jeśli chodzi o produkcję takich urządzeń, j...
Nie jesteśmy firmą nastawioną wyłącznie na cenę. Jesteśmy firmą nastawioną na innowacje, jakość i tworzenie wartości, zarówno dla klientów, jak i dla konsumentów. Oczywiście w obecnej sytuacji rynkowej pojawia się też pewna nierównowaga, z którą musimy się mierzyć. Zdarza się, że obserwujemy, iż producenci spoza Europy funkcjonują w mniej restrykcyjnych warunkach regulacyjnych niż te obowiązujące w Unii Europejskiej. Większość naszych produktów powstaje w Europie – sama Polska jest siedzibą pięciu dużych fabryk Electrolux, które co roku produkują miliony urządzeń, podlegając unijnemu prawodawstwu, wymogom środowiskowym oraz wysokim standardom zarządzania. Konkurowanie z produktami wytwarzanymi poza UE, w zupełnie odmiennych ramach regulacyjnych, stanowi zatem wyzwanie dla całej branży i jest obecnie przedmiotem aktywnych dyskusji w Brukseli.
Liczba producentów w Europie jest dziś nadal duża, jednak w porównaniu do sytuacji sprzed dziesięciu lat wyraźnie się zmniejszyła.
Konsolidacja w branży jest faktem. To sektor, który coraz bardziej wymaga odpowiedniej skali działalności, aby utrzymać innowacyjność, a jednocześnie jest też dość kapitałochłonny. Pojawiają się także nowi gracze, przez co rynek staje się coraz bardziej konkurencyjny i musimy skutecznie funkcjonować w tych realiach.
Co z internetem i sprzedażą online sprzętu AGD? Przez wiele lat firmy twierdziły, że sprzęt AGD nie nadaje się do sprzedaży online, ponieważ jest po prostu zbyt duży. Tymczasem szczególnie w Polsce widzimy bardzo dynamiczny wzrost udziału zakupów internetowych, również w tym sektorze. Czy widać to również w innych krajach i jak ten boom internetowy wpłynie na handel detaliczny?
Dziś konsument staje się wielokanałowy i takie ma podejście do zakupów. Poszukując produktu, może wybrać cyfrową ścieżkę zakupową. Mamy konsumentów, którzy decydują się wyłącznie na zakup online, ale coraz częściej spotykamy się z podejściem mieszanym. Konsumenci sprawdzają produkty w internecie, odwiedzają sklepy stacjonarne i korzystają z różnych form zamawiania.
Dla całej branży oczywiste jest więc, że internet stał się istotną częścią ścieżki zakupowej konsumenta, a jego znaczenie będzie nadal rosło. Kluczowe staje się umiejętne łączenie oferty dostępnej w różnych kanałach sprzedaży. To specyficzny i wymagający model biznesowy. Jednocześnie obserwujemy, że niektórzy gracze działający dotąd wyłącznie online zaczynają w wybranych krajach otwierać sklepy stacjonarne, aby móc docierać do konsumentów w sposób bardziej kompleksowy. Z naszej perspektywy jest to optymalne rozwiązanie. Przyszłość widzimy w połączeniu świata cyfrowego i fizycznego, ponieważ właśnie w tym modelu można najlepiej odpowiadać na różnorodne potrzeby konsumentów i wykorzystywać potencjał obu tych środowisk.