MATERIAŁ PARTNERA MOORE POLSKA
Średnie przedsiębiorstwa należą do kluczowych segmentów polskiej gospodarki, jednak ich potrzeby wciąż zbyt często są ujmowane przez pryzmat całego sektora MŚP. Tymczasem firmy tej skali funkcjonują już w warunkach rosnącej złożoności, a jednocześnie muszą zachować sprawność decyzyjną. Dlatego oczekują audytu, który nie ogranicza się do potwierdzenia zgodności, ale realnie wspiera zarządzanie, bezpieczeństwo i rozwój biznesu.
Segment, którego nie widać w statystyce ogólnej
Średnie przedsiębiorstwa stanowią około 0,6 proc. wszystkich firm, a jednocześnie odpowiadają za 10,4 proc. PKB i zatrudniają ponad 1,5 mln osób. To segment produktywny, inwestujący i ważny dla eksportu oraz przetwórstwa przemysłowego. Mimo to wciąż zbyt często analizuje się go łącznie z całym sektorem MŚP, co zaciera jego realną specyfikę. A ta ma znaczenie praktyczne. Średnia firma nie może już opierać się na uproszczeniach typowych dla mniejszego biznesu, ale nadal nie dysponuje zapleczem organizacyjnym dużej korporacji. Musi równocześnie dbać o płynność, inwestycje, zgodność regulacyjną, jakość danych i odporność operacyjną. Audyt, który tego nie uwzględnia, szybko sprowadza się do funkcji formalnej.
Wzrost skali zmienia oczekiwania wobec audytora
Wraz ze wzrostem firmy zmienia się rola audytu. Nie chodzi już wyłącznie o potwierdzenie rzetelności sprawozdania finansowego, lecz także o ocenę polityki rachunkowości, obiegu informacji, jakości procesów i przygotowania organizacji do dalszego rozwoju. To szczególnie ważne w segmencie firm intensywnie inwestujących. Przeciętne nakłady inwestycyjne na jedną średnią firmę sięgnęły 4 mln zł, a ich dynamika wzrostu wyniosła 18 proc. rok do roku. Taka skala inwestycji wymaga nie tylko sprawnej księgowości, lecz także dojrzałego zarządzania ryzykiem. Właściciele średnich firm i ich inwestorzy oczekują dziś od audytu odpowiedzi na pytanie, czy wzrost firmy opiera się na stabilnych podstawach.
AI przyspiesza analizę, ale nie zastępuje osądu
Na tę zmianę nakłada się transformacja technologiczna. Wykorzystanie AI rośnie, choć skala wdrożeń nadal pozostaje ograniczona, a rynek jest w fazie przejścia między zainteresowaniem tą technologią a jej dojrzałym zastosowaniem. Dla audytu ma to konkretne konsekwencje. Dane finansowe coraz częściej powstają w procesach zautomatyzowanych i wspieranych cyfrowo. Audytor musi więc rozumieć nie tylko same liczby, lecz także sposób ich powstawania, przetwarzania i wykorzystywania w organizacji. AI może przyspieszać analizę, pomagać w wykrywaniu anomalii i zawężać obszary ryzyka, ale nie zastępuje zawodowego osądu. Przeciwnie, wymaga jeszcze większej staranności w ocenie danych, procesów i wniosków.
„AI w audycie nie zastępuje doświadczenia, lecz wzmacnia jego praktyczną użyteczność. W średnich przedsiębiorstwach technologia powinna pomagać szybciej identyfikować ryzyka, ale o wartości badania nadal decyduje jakość zespołu i umiejętność właściwej interpretacji danych” – podkreśla Piotr Witek, partner zarządzający Moore Polska.
Cyberbezpieczeństwo staje się częścią oceny ryzyka
Wraz z cyfryzacją rośnie znaczenie cyberbezpieczeństwa. Średnie przedsiębiorstwa pozostają szczególnie narażone na skutki utraty danych, phishingu, ransomware czy zakłóceń operacyjnych. Są już silnie zależne od systemów i danych, ale nadal nie dysponują zasobami ochronnymi porównywalnymi z dużymi korporacjami. To zmienia sposób myślenia o audycie. Ocena wiarygodności firmy obejmuje dziś nie tylko dane finansowe, lecz także bezpieczeństwo obiegu informacji, jakość środowiska IT, skuteczność procedur i zdolność organizacji do reagowania na incydenty. W realiach rosnącej zależności od danych cyberbezpieczeństwo staje się elementem bezpieczeństwa finansowego, operacyjnego i reputacyjnego.
O jakości audytu nadal rozstrzygają ludzie
W tej rzeczywistości decydujące pozostają kompetencje. Narzędzia są ważne, ale przewagę daje zespół, który rozumie biznes klienta, potrafi rozmawiać z zarządem językiem konkretu i zachowuje ciągłość relacji. Dlatego znaczenie mają nie tylko procedury, ale i rozwój wewnętrzny. Moore Polska akcentuje go zarówno w pracy z klientami, jak i wewnątrz organizacji, rozwijając kompetencje twarde i miękkie w ramach Akademii Talentów Moore Polska. Tę ścieżkę wzmacnia również funkcjonowanie w sieci Moore Global (już pięć lat), co poszerza dostęp do wiedzy, standardów i doświadczeń międzynarodowych. W efekcie zmiana nie ma charakteru rewolucyjnego. To raczej konsekwentna ewolucja jakości – po to, by lepiej odpowiadać na potrzeby klientów działających w coraz bardziej wymagającym otoczeniu.
„Rozwój nie polega na zmianie dla samej zmiany. Polega na systematycznym wzmacnianiu kompetencji, jakości współpracy i zdolności rozumienia problemów klientów. Tylko w ten sposób można budować audyt, który rzeczywiście wspiera biznes” – mówi Lidia Skudławska, partner zarządzająca Moore Polska.
Średnia firma szuka dziś partnera, nie wykonawcy procedury
To właśnie jest dziś najważniejsze. Średnie przedsiębiorstwo nie potrzebuje audytora, który jedynie realizuje obowiązki związane ze zgodnością. Potrzebuje partnera, który rozumie skalę działalności, tempo podejmowania decyzji, ograniczenia kadrowe, potrzeby inwestycyjne i rosnącą ekspozycję na ryzyka technologiczne. Im bardziej złożone staje się otoczenie biznesowe, tym mniejszą wartość ma audyt ograniczony do funkcji formalnej.
Dobrze przeprowadzony audyt nie jest więc wyłącznie kosztem administracyjnym. Dla średniej firmy staje się wsparciem w budowaniu ładu informacyjnego, bezpieczeństwa i większej przewidywalności dalszego rozwoju. Dlatego w tym segmencie liczy się nie tylko znajomość standardów, lecz także zrozumienie realiów średniego biznesu.
MATERIAŁ PARTNERA MOORE POLSKA