Jak ocenia pan dotychczasowy okres zarządzania PANA?

Dwa lata mojej kadencji to intensywny okres rozwoju agencji i konsekwentna realizacja celów założonych w naszej strategii.

Co było największym wyzwaniem?

Transformacja modelu sprawowania nadzoru nad rynkiem. W ciągu dwóch lat radykalnie zmieniliśmy podejście nadzorcze. Agencję cechuje większa otwartość, a nadzór opiera się na jasnych, przejrzystych zasadach. Nie tylko stoimy na straży przestrzegania litery prawa, ale również staramy się pozytywnie wpływać na praktyki rynkowe, edukować i szybko i skutecznie nakładać sankcje tam, gdzie jest to konieczne.

Zacieśniamy współpracę z innymi podmiotami z sieci bezpieczeństwa obrotu gospodarczego, szczególnie – z jednej strony – z Komisją Nadzoru Finansowego, a z drugiej – z organami nadzoru w Unii Europejskiej, zrzeszonymi w Komitecie Europejskich Organów Nadzoru Audytowego. Działamy również na arenie globalnej. Od zeszłego roku jesteśmy członkiem zarządu IFIAR, Międzynarodowego Forum Niezależnych Regulatorów Audytu. Dzięki współpracy na tych trzech szczeblach możemy wdrażać najlepsze światowe standardy nadzorcze i wpływać na kształt regulacji dotyczących chociażby międzynarodowych standardów badania.

Jak się współpracuje z branżą, czy udało się nawiązać konstruktywny dialog?

Agencja zmieniła względem lat ubiegłych sposób nadzoru nad Polską Izbą Biegłych Rewidentów, doceniając wagę poszanowania konstytucyjnej zasady samorządności. Uważam, że samorząd ma do odegrania bardzo istotną rolę, zwłaszcza w obszarze edukacji, podnoszenia kwalifikacji zawodowych jego członków czy informowania o nowych regulacjach. Dobrze, że izba zdecydowała się włączyć w prace europejskiego stowarzyszenia Accountancy Europe. Samorząd powinien również służyć wsparciem dla najmniejszych podmiotów, czyli jednoosobowych kancelarii, które stanowią w Polsce ponad połowę wszystkich firm audytorskich. Nadal jednak nie brakuje wyzwań.

Jakie to wyzwania?

Bardzo zależy mi na zwiększonym zaangażowaniu samorządu w zwalczanie jednoznacznie negatywnych zjawisk, jak na przykład tzw. hurtowni audytu, czyli sytuacji, kiedy jeden biegły rewident wydaje w ciągu roku ponad 200 opinii z badania sprawozdania finansowego. Pracując w taki sposób, nie jest w stanie rzetelnie wykonać swojej pracy. Stanowi to zagrożenie dla klientów firm audytorskich i inwestorów. Innym negatywnym zjawiskiem jest utrudnianie lub unikanie przez firmy audytorskie kontroli PANA. Z takimi praktykami spotykamy się szczególnie ze strony mniejszych firm audytorskich.

A jakie zmiany zaszły w tym obszarze w PANA?

Istotnie zwiększyliśmy liczbę realizowanych kontroli. Zależy mi na tym, aby w znacznym stopniu skrócić prowadzone postępowania i aby rozstrzygnięcia agencji zapadały jak najszybciej. Jesteśmy również otwarci na korzystanie z procedur umożliwiających konsensualne zakończenie tych postępowań, takich jak mediacje w postępowaniach administracyjnych, czy uzgodnienie kary na wniosek w postępowaniach dyscyplinarnych. Powinniśmy dążyć do takiego stanu, aby nie wszczynać postępowań w przypadku drobnych naruszeń, w sytuacjach, w których biegli rewidenci zastosowali się do zaleceń agencji i w których nakład pracy ze strony PANA jest nieproporcjonalny w stosunku do ryzyka dla klientów firm audytorskich. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie uda się uchwalić zmiany prawne analogiczne do tych, które stosuje KNF.

Jakie są efekty kontroli PANA, jest dużo nieprawidłowości?

Nadal odnotowujemy wysoki odsetek nieprawidłowości, choć pod względem tych najbardziej istotnych charakterystyka polskiego rynku nie różni się istotnie od innych rynków europejskich i wiodących rynków światowych.

Jakie są najczęstsze nieprawidłowości?

Dotyczą błędów przy weryfikacji szacunków księgowych, przychodów, a także zapasów i rezerw. Nie zawsze też firmy audytorskie wdrażają wszystkie niezbędne procedury przewidziane przez obowiązujące w Polsce standardy kontroli jakości. Dość częstym zjawiskiem jest również niekompletna dokumentacja akt badania, co nie pozwala na odtworzenie toku przeprowadzonego badania i na znalezienie jednoznacznego potwierdzenia dla wniosków przedstawionych przez biegłego rewidenta w opinii wydanej po badaniu.

Jakie są plany i priorytety na kolejne dwa lata kadencji?

Po pierwsze, wykorzystanie nowych technologii, zwłaszcza w zakresie nadzoru analitycznego. Po drugie, dalsza poprawa procesów, w tym poprzez szybsze wszczynanie i skracanie czasu postępowań administracyjnych. Po trzecie, zaangażowanie w reformę systemu nadzoru audytowego i w tworzenie nowych regulacji na poziomie europejskim, których celem jest zwiększenie przejrzystości i jakości audytu w Europie. Już uczestniczymy w tych pracach, a Komisja Europejska wyraziła swoją gotowość do reformy przepisów. Jednym z racjonalnych postulatów jest wypracowanie na poziomie unijnym jednolitego zestawu standardów audytu, które mogłyby być stosowane we wszystkich krajach UE.

Jak należy oceniać aktualną sytuację związaną z raportowaniem niefinansowym? Widać duże zawirowania?

Polska w rekordowym tempie wdrożyła wynikające z dyrektywy Omnibus zwolnienie z raportowania za 2025 i 2026 r. dla jednostek z tzw. pierwszej fali, a 11 marca br. prezydent RP złożył podpis pod nowymi przepisami. Było to możliwe dzięki temu, że Ministerstwo Finansów obserwowało proces legislacyjny w UE i prowadziło na bieżąco prace legislacyjne, dzięki czemu stosowne przepisy były gotowe jeszcze przed oficjalną publikacją tekstu dyrektywy w Dzienniku Urzędowym UE. Tak szybkie tempo działania znacząco ogranicza niepewność regulacyjną i daje podmiotom działającym w tym obszarze większą przewidywalność.

W 2025 r. dokonaliśmy przeglądu tematycznego usług atestacji sprawozdawczości zrównoważonego rozwoju w Polsce. Wyniki są satysfakcjonujące, a zalecenia na przyszłość zawarte są w raporcie z tego przeglądu. Jestem przekonany, że firmy audytorskie skorzystają z tych wskazówek. Dlatego też, zwłaszcza w kontekście znacznie niższej, niż pierwotnie zakładano, liczby podmiotów sporządzających sprawozdania ESG, jestem spokojny o jakość atestacji na polskim rynku. Poczynając od tego roku, będziemy również realizować planowe kontrole w tym obszarze.

Z jednej strony przychody branży z roku na rok rosną, ale z drugiej audytorzy cały czas narzekają, że przepisy regulujące tę działalność są zbyt restrykcyjne. Czy nie powinny zostać złagodzone?

Według mojej oceny rynek jest w bardzo dobrej kondycji. Liczba firm audytorskich jest stabilna, przybywa młodych adeptów zawodu, rosną również wynagrodzenia biegłych rewidentów. Są jednakże pewne problemy, jak chociażby wspomniane hurtownie audytu.

Złagodzenie przepisów, o których pani mówi, już następuje w ramach deregulacji. Jako agencja braliśmy udział w konsultacjach z Ministerstwem Finansów dotyczących tego, co można poddać uproszczeniu w zakresie usług świadczonych przez biegłych rewidentów i firmy audytorskie. Nasza opinia co do postulatu rynku, aby zastąpić „białą listę” usług audytorskich „czarną listą”, była pozytywna. Aktualnie prace legislacyjne trwają w parlamencie.

Ile firm audytorskich działa w Polsce? Jakie są trendy?

Na koniec ubiegłego roku na liście prowadzonej przez PANA było zarejestrowanych 1165 firm audytorskich. Liczba wpisów utrzymuje się na zbliżonym poziomie rok do roku, jednocześnie obserwujemy spadek wykreśleń. Oznacza to, że rynek audytorski się stabilizuje. Część skreśleń wynika z konsolidacji, którą postrzegamy jako zjawisko pozytywne, często przynoszące synergię i dające biegłym rewidentom dodatkowe wsparcie.

Dzięki konsolidacji firmy audytorskie dysponują większymi zespołami, szerszym wachlarzem kompetencji, możliwością obsługi większych klientów o bardziej złożonej strukturze organizacyjnej oraz efektywniejszym zarządzaniem ryzykiem audytowym. Jest to szczególnie ważne wobec zmian zachodzących w otoczeniu biznesowym i regulacyjnym. Poziom koncentracji jest przez nas monitorowany również po to, aby zmniejszyć ryzyko ograniczenia dostępności usług audytowych dla mniejszych jednostek – klientów. Bilans korzyści w szerokiej perspektywie jest jednak wyraźny – konsolidacja wzmacnia odporność całego rynku audytu.

Mniejsi audytorzy narzekają na oligopol wielkiej czwórki. Czy rzeczywiście pozycja rynkowa największych sieci w Polsce jest bardzo mocna? Czy może dotyczy to tylko segmentu jednostek zainteresowania publicznego?

Rzeczywiście, pozycja dużych firm na rynku jest silna. Koncentracja ta jest obserwowana od wielu lat nie tylko w Polsce, ale również w innych państwach UE i na świecie. W segmencie audytu JZP w Polsce działa 48 firm. Ze względu na wymogi regulacji unijnych segment ten jest dużo bardziej wymagający i niektóre firmy rezygnują ze świadczenia usług dla JPZ. Obecnie nie widzę zagrożenia nadmiernej koncentracji, a regulacyjne limity w tym zakresie nie zostały przekroczone.

Jaki jest status działalności Deloitte Audyt, czy po nałożonych pod koniec 2024 r. przez PANA karach (dotyczyły GetBacku) sprawa jest zamknięta, czy nadal się toczy?

Orzeczenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie nie jest jeszcze prawomocne. Informacje o wszystkich prawomocnych karach agencja niezwłocznie podaje do publicznej wiadomości, stosownie do dyspozycji art. 191 ustawy o biegłych rewidentach.

Jakie są trendy w zakresie liczby biegłych rewidentów w Polsce? W ostatnich latach widać było spadki.

W 2025 r. liczba wpisów biegłych rewidentów do rejestru przekroczyła liczbę skreśleń i na koniec roku w rejestrze było 4873 biegłych. To pozytywny sygnał. Liczę, że w następnych latach będziemy mogli mówić już o nowym trendzie.

W ubiegłym roku przeprowadziliśmy po raz pierwszy konkurs na najlepsze prace magisterskie z zakresu rewizji finansowej i audytu z nagrodą główną im. dr. Zdzisława Fedaka. Była to dla nas okazja do spotkania się z fantastycznymi młodymi osobami, które interesują się badaniem sprawozdań finansowych. Jestem przekonany, że takich osób jest więcej i dzięki temu jestem spokojny o przyszłość profesji biegłego rewidenta.

Zarządzanie PANA zabiera dużo czasu czy wystarcza go jeszcze na realizację pasji, np. grę w szachy?

Praca w agencji pochłania mnie całkowicie, ale z pewnych rzeczy – jak szachy – zrezygnować się nie da.