Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie czynniki kształtują aktualne preferencje Polaków dotyczące wiosennych podróży krajowych?
  • W jaki sposób Polacy modyfikują swoje plany wyjazdowe, poszukując dogodniejszych terminów wiosennego odpoczynku?
  • Które regiony oraz miejscowości w Polsce odnotowują największą popularność i wzrost zainteresowania w bieżącym sezonie wiosennym?
  • Jak kształtują się średnie koszty zakwaterowania oraz dynamika zmian cen w poszczególnych kategoriach obiektów i lokalizacjach?

Już widać, że Polacy zaczynają oszczędzać, bo w rezerwacjach wcale wszyscy nie pchają się na wyjazdy wielkanocne, chociaż powoli polskie ośrodki turystyczne wypełniają się. Ze statystyk wynika, że największym powodzeniem cieszy się Bałtyk, a nad Bałtykiem – Kołobrzeg. Mimo że jest tam drożej niż np. w Turcji, na Cyprze, w Albanii czy Egipcie.

Czytaj więcej

Handel w świąteczny weekend. Jak będą pracować sklepy w sobotę i w Wielkanoc?

Średnia wartość rezerwacji w czasie Wielkanocy wynosi 2355 zł. To o ok. 10 proc. więcej, niż rok temu, ale wzrost wynika również z tego, że coraz częściej wybierane są oferty trzydniowe, a nie dwudniowe, jak w latach poprzednich.

Za podobne pieniądze, a nawet taniej, w tym samym czasie na 6-7 dni można pojechać np. z TUI do Turcji (1137 zł, hotel trzygwiazdkowy opcja all inclusive, bądź 2200 zł w 5 gwiazdkach), na Cypr z Itaką (1200 zł, trzy gwiazdki, dwa posiłki), czy z Rainbow (5 gwiazdek w Egipcie za 1300 zł). To wszystko oferty z czwartku, 2 kwietnia, oczywiście last minute.

Czytaj więcej

Do Hiszpanii przyjeżdżają coraz bogatsi turyści. „Zmiana modelu zgodna ze strategią”

W rozsądnych, a nie niebotycznych cenach są jeszcze bilety lotnicze do Paryża, Rzymu czy Barcelony z wylotem w piątkowe popołudnie/wieczór i powrotem we wtorek, 7 kwietnia. Rok temu praktycznie ich nie było.

Taniej poza sezonem niż w Wielkanoc

Podwyższone ceny krajowych wakacji podczas wielkanocnego szczytu wyjazdowego spowodowały, że Polacy coraz częściej wybierają inne terminy wiosennego wypoczynku. Jak wynika z danych rezerwacyjnych platformy Travelist.pl, co druga rezerwacja w okresie od marca do końca maja przypada na Bałtyk. Góry utrzymują stabilną pozycję, a kierunki takie jak jeziora czy miasta wciąż pełnią rolę alternatywy.

Czytaj więcej

Paszport będzie miał wkrótce nowy wzór, a poczta dostarczy go do domu

– W tym roku początek wiosny dopisał, co po raz kolejny udowadnia, że ta pora roku jest jednym z najbardziej atrakcyjnych momentów na wyjazd. Wówczas chęć podróżowania naturalnie się zwiększa, a wiele osób korzysta z krótkiego wypoczynku w tym okresie. Co istotne, marzec i kwiecień należą do najtańszych miesięcy w całym roku, co potwierdzają nasze wcześniejsze analizy. Dzięki temu łatwiej połączyć dobrą pogodę z komfortowym wypoczynkiem w obiekcie, który oferuje dostęp do stref spa, basenów czy dodatkowych atrakcji w bardzo przystępnej cenie – mówi Eliza Maćkiewicz z portalu rezerwacyjnego Travelist.pl.

Nowe lokalizacje zyskują popularność wśród turystów

Wśród miejscowości nad morzem tej wiosny dominują Kołobrzeg, Mielno i Gdańsk. Najszybciej rosną takie kierunki jak Niechorze, Krynica Morska czy Władysławowo. W górach liderami pozostają Szklarska Poręba, Świeradów-Zdrój i Karpacz, natomiast największą dynamikę wzrostu notują Biały Dunajec, Białka Tatrzańska i Bielsko-Biała. Nad jeziorami najczęściej wybierane są Ostróda, Żnin i Koprzywnica, a najszybciej zyskują Wądzyn w woj. kujawsko-pomorskim, a także Jora Wielka i Piaski na Mazurach. Wśród miast najpopularniejsze wybory to Kraków, Wrocław i Warszawa, największe wzrosty rok do roku notują Rzeszów i Bydgoszcz.

Czytaj więcej

Majówka i Wielkanoc tańsze, niż rok temu. Najtaniej polecimy z Czech i z Niemiec

Tej wiosny średnia cena noclegu (poza Wielkanocą) w hotelu 4-5-gwiazdkowym ze śniadaniem lub całodziennym wyżywieniem wynosi 495 zł za noc dla dwóch osób, co oznacza wzrost o ok. 4 proc. w porównaniu z 2025 r. Największe podwyżki widoczne są w miejscowościach uzdrowiskowych oraz zamkach i pałacach (+7 proc. r/r, 535 zł). W górach ceny wzrosły o 6 proc. (520 zł), nad jeziorami o 5 proc. (550 zł), w miastach o 4 proc. (445 zł), a nad Bałtykiem jedynie o 2 proc. (475 zł).

W miastach najdrożej jest w Warszawie (545 zł), a najtaniej w Krakowie (375 zł). Nad Bałtykiem najniższe ceny znajdziemy w Trzęsaczu, a najwyższe w Rogowie (740 zł). W górach najtaniej jest w Lądku-Zdroju, natomiast najdrożej w Kudowie-Zdroju (730 zł). Nad jeziorami z kolei najniższe ceny oferuje Wądzyn (365 zł), a najwyższe Olsztyn (800 zł).

Czytaj więcej

Śniadanie wielkanocne pod piramidami

– Podróżni coraz świadomiej zarządzają budżetem i wybierają terminy, które oferują najlepszy stosunek ceny do jakości, nie przywiązując się szczególnie do konkretnych okazji. Wiosna daje pod tym względem duże możliwości, a praktyka pokazuje, że różnice cenowe między tygodniami sięgają nawet kilkudziesięciu procent – komentuje Eliza Maćkiewicz z Travelist.pl.

Rośnie popyt na wakacje w Polsce

– Dla nas obecna sytuacja geopolityczna to zdecydowanie wielka szansa, a nie zagrożenie. Polska jest postrzegana jako kraj bezpieczny, co w tej chwili jest kluczowe. Minęły już czasy, kiedy cała Europa chciała się smażyć w śródziemnomorskim skwarze. Mamy już także bardzo przyzwoitą turystyczną infrastrukturę – mówi Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Turystycznej.

Czytaj więcej

Strach przed drożyzną. Sieci handlowe kuszą rabatami przed świętami

Bon turystyczny dofinansowujący wakacje na Podlasiu sprzedał się w sekundach, nawet nie minutach.

W tych wyborach skłaniających do spędzania wakacji bliżej domu niebagatelną rolę odegrają również ceny paliw, które wróciły w Polsce do rozsądnego poziomu dzięki obniżkom akcyzy i VAT. – Ceny paliw i atrakcyjność polskiej oferty doprowadziły do tego, że oszczędni mieszkańcy Małopolski ponownie odkrywają Tatry – wskazuje Karol Wagner.