Bogatsi niech płacą. Parkowanie SUV-a będzie drogie

Jeśli obostrzenia zaczną rozlewać się po Europie, staną się problemem także dla polskich właścicieli dużych aut.

Publikacja: 08.02.2024 03:00

Kompaktowy SUV Mazda Motor Corp.

Kompaktowy SUV Mazda Motor Corp.

Foto: Bloomberg

Już ponad połowa nowych samochodów osobowych sprzedawanych w Polsce to SUV-y. Tymczasem w krajach zachodniej Europy zaczyna wzbierać kampania zmierzająca do wypchnięcia ich z centrów miast. Przykład dał Paryż, którego mieszkańcy w referendum opowiedzieli się za drastycznym podniesieniem opłat za parkowanie tego rodzaju aut: trzykrotny wzrost stawek, do 18 euro za godzinę (ale z wyjątkiem paryżan). Wcześniej wyższe opłaty dla SUV-ów wprowadził także Lyon (o 15 euro miesięcznie więcej niż za przeciętny samochód).

Wkrótce ruszy lawina podwyżek za parkowanie

Jednak to przykład Paryża jako pierwszej europejskiej stolicy walczącej z SUV-ami miałby wywołać reakcję łańcuchową. – Może to zapoczątkować nowy trend w całej Europie – twierdzi Jens Müller z Transport & Environment (T&E), europejskiej pozarządowej organizacji ds. transportu i środowiska. Burmistrz Londynu Sadiq Khan już oświadczył, że uważnie przypatruje się sytuacji w Paryżu i mógłby rozważyć podjęcie analogicznych kroków. Nad podobną polityką wobec SUV-ów zastanawiają się także władze Amsterdamu. Za wyższymi opłatami za parkowanie w zależności od wielkości pojazdu opowiedziało się również Stowarzyszenie Niemieckich Miast.

Badania przeprowadzone w styczniu tego roku przez T&E wykazały, że nowe auta rosną przeciętnie o 1 cm co dwa lata. W rezultacie ok. połowy nowo sprzedawanych samochodów ma być już zbyt szerokie na miejsce parkingowe o minimalnych wymiarach, wyznaczane na ulicach europejskich miast. – Samochody stają się coraz szersze od dziesięcioleci i tendencja ta będzie się utrzymywać, dopóki nie ustalimy bardziej rygorystycznych limitów. Obecnie prawo pozwala, aby nowe samochody były tak szerokie jak ciężarówki – komentuje James Nix, menedżer ds. polityki pojazdów w T&E.

Czytaj więcej

Drastyczna podwyżka opłat za parkowanie SUV-ów. Mieszkańcy Paryża zdecydowali

W połowie lutego 2024 r. Komisja ds. Transportu Parlamentu Europejskiego ma głosować poprawkę do dyrektywy 96/53/WE (ustanawia dla niektórych pojazdów maksymalne wymiary w ruchu krajowym i międzynarodowym oraz dopuszczalne obciążenia), która nakładałaby obowiązek przeglądu maksymalnej szerokości nowych samochodów.

Ekolodzy wysuwają dodatkowe argumenty: SUV-y są znacznie cięższe (te duże ważą po 2,5 tony), stwarzają większe zagrożenie dla pieszych i rowerzystów, emitują więcej zanieczyszczeń. – Wszystkie zalety pojazdów elektrycznych, które obecnie sprzedajemy, mogą zostać zniweczone przez SUV-y – uważa Brian Caulfield, profesor transportu w Trinity College w Dublinie: gdy jeszcze w 2012 r. sprzedaż SUV-ów w Irlandii stanowiła 16 proc. rynku, w dziesięć lat później ich udział sięgnął 60 proc.

Już połowa rynkuto SUV-y

Jeśli obostrzenia wobec SUV-ów zaczną rozlewać się po Europie, szybko staną się problemem także dla ich polskich właścicieli, bo te auta opanowują rynek w błyskawicznym tempie. Jeśli w 2015 r. sprzedało się 83,5 tys. SUV-ów, to w rok później już 106,5 tys., a w 2019 r., przekroczona została bariera 200 tys. sztuk. O takim tempie wzrostu inne rodzaje aut mogą tylko pomarzyć. W 2021 r., gdy popyt dopiero zaczynał się odbudowywać po skutkach pandemii, SUV-y znów wyskoczyły daleko przed szereg: zarejestrowano ich 208,7 tys., co stanowiło wzrost r./r. o prawie jedną piątą w porównaniu z niespełna 5-proc. wzrostem całego rynku.

Czytaj więcej

Czeka nas rewolucja w opłatach za parkowanie. Czy to koniec parkometrów?

Według Instytutu Samar tak ogromne powodzenie SUV-ów to jedna z najważniejszych zmian na polskim rynku w ostatnich kilkunastu latach. W 1999 r. ich udział stanowił niecały 1 proc. Dominowały auta małe, a samochody kompaktowe i klasy średniej miały trzy razy mniejszą od nich sprzedaż. – Droga SUV-ów na szczyty rankingów zaczęła się ok. 2010 r., by 11 lat później doprowadzić ten rodzaj nadwozia do pozycji numer jeden na rynku, z blisko 47-proc. udziałem w 2021 r. Obecnie udział tych aut w rynku nowych samochodów przekracza 52 proc. – mówi Dariusz Balcerzyk, ekspert Samaru.

Bogatsi niech płacą za parkowanie

Na zmianę preferencji Polaków miały wpłynąć zwłaszcza dwa czynniki: moda na SUV-y, która przełożyła się na większą ofertę, oraz wzrost zamożności społeczeństwa. – Kiedyś na zakup statystycznego SUV-a potrzebnych było ponad 90 miesięcznych wynagrodzeń. Teraz kilkakrotnie mniej – dodaje Balcerzyk.

Czytaj więcej

Władze Paryża pozbyły się hulajnóg z ulic. Teraz na celowniku znalazły się SUV-y

Można się więc spodziewać, że organizacje działające na rzecz zrównoważonego transportu oraz ekolodzy będą coraz bardziej naciskać na wprowadzenie ograniczeń. Zdaniem Aleksandra Szałańskiego z Fundacji Promocji Pojazdów Elektrycznych na SUV-y decydują się najczęściej najbogatsi: – Wszyscy żyjemy na tej samej planecie, dlatego zamożni także powinni poczuć ciężar ochrony klimatu. Wyższe opłaty za parkowanie będą więc formą redystrybucji sprawiedliwej społecznie – uważa Szałański.

Według Niny Bąk z Clean Cities Campaign przypadek Paryża miałby wywołać dyskusję, jak ma wyglądać i komu powinna służyć miejska przestrzeń. – Im więcej miejsca dla samochodów, tym mniej dla pieszych. To szczególnie palący problem w polskich miastach, gdzie normą jest parkowanie na chodniku – stwierdza Bąk.

Biznes
Potężne uderzenie w rosyjskie metale. Zabroniony import i handel na giełdach
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Biznes
Grecja rozdaje pieniądze urlopowiczom, którzy stracili wakacje przez pożary
Biznes
Nowy pomysł Poczty Polskiej rozwścieczył pracowników. Myśleli, że to żart
Biznes
Sztuczna inteligencja sprzedaje samochody
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Biznes
Polski rynek pracy nie tylko dla Polaków