Od dawna Apple ma zasadę, zgodnie z którą jej dyrektorzy nie mogą być ponownie wybrani na członka rady dyrektorów po osiągnięciu 75. roku życia. Dla byłego wiceprezydenta USA oznacza to konieczność pożegnania się z firmą, w której zarządzie zasiadał od 2003 roku. Al Gore skończył już 75 lat, a przy tym kończy się jego kadencja.
Z dokumentów SEC (Komisji Papierów Wartościowych i Giełd) wynika, że Al Gore otrzymał za udział w Radzie Dyrektorów Apple w 2023 roku 376 894 dolary, z czego 275 022 dolary jako nagrody w postaci akcji. Odchodzący z Apple Gore został mocno pochwalony przez dyrektora generalnego koncernu, Tima Cooka.
– Przed ponad 20 lat Al wniósł niesamowity wkład w naszą pracę – od bezwarunkowego wsparcia w ochronie prywatności naszych użytkowników po niezrównaną wiedzę na temat kwestii środowiskowych i klimatycznych – stwierdził Cook w cytowanym przez CNN oświadczeniu.
Czytaj więcej
Sztuczna inteligencja, robotyka i cyberbezpieczeństwo zdominują ten rok w technologii. Eksperci przewidują też rozwój komputerów kwantowych i skoko...
Na miejsce byłego wiceprezydenta i laureata pokojowej Nagrody Nobla Apple nominował Wandę Austin, byłą prezeskę The Aerospace Corporation, która zasiada już w zarządach Chevron i Amgen Inc.
Z Rady Dyrektorów Apple ustępuje również James Bell, były dyrektor finansowy Boeinga. Podobnie jak Al Gore, Bell rezygnuje z powodu wieku.
Al Gore był nie tylko cennym członkiem Rady Dyrektorów, ale zdarzało mu się też być kłopotem dla koncernu. W 2011 r. przypadkiem wyjawił miesiąc premiery iPhone’a 5, nim Apple ogłosiło to oficjalnie.