W porównaniu z grudniem sprzedaż jednak wyraźnie osłabła – o przeszło 18 proc. Nie zmienia to faktu, że styczeń okazał się kolejnym, już dziesiątym miesiącem nieprzerwanego wzrostu sprzedaży, utrzymującym się od kwietnia ubiegłego roku.

Na rynku samochodów osobowych wzrost był nieco mniejszy – o 7,1 proc. w ujęciu rok do roku. Na dziesięć najpopularniejszych na polskim rynku marek jedynie trzy odnotowały spadki: Opel o 2,2 proc., Nissan o 1,2 proc. oraz Dacia o 4,6 proc. Znaczące, dwucyfrowe wzrosty odnotowały Ford, Hyundai i Renault, przy czym Hyundai zwiększył swą sprzedaż aż o 40,9 proc. Bardzo dobrze sprzedawały się także marki premium. Audi zwiększyło liczbę rejestrowanych samochodów o 40,3 proc., natomiast BMW o 43,7 proc. Według Samaru, udział marek premium w całym styczniowym rynku samochodów osobowych wyniósł 8,4 proc. To mniej niż za cały 2015 rok, w którym marki premium miały przeszło 11-procentowy udział.

W styczniu liderem była Skoda, która zdecydowanie dominowała ze sprzedażą na poziomie przeszło 4,6 tys. samochodów. Na drugim miejscu znalazła się Toyota – prawie 3,8 tys., na trzecim Volkswagen – niespełna 3 tys.

Na rynku samochodów dostawczych liderem pozostaje Fiat. W styczniu włoska marka zwiększyła sprzedaż o przeszło jedną piątą do 863 sztuk. Model Ducato jest zarazem od lat najchętniej kupowanym samochodem dostawczym. Na drugim miejscu znalazł się Renault, na trzecim Ford. To ta sama kolejność jak w rankingu sprzedaży samochodów dostawczych za cały ubiegły rok.

W 2015 roku zarejestrowano w sumie ponad 408,2 tys. nowych aut osobowych i dostawczych. To o 9,4 proc. więcej niż w roku 2014. Szczególnie dobry okazał się grudzień: liczba rejestracji sięgnęła 43,7 tys. i była o jedną czwarta wyższa niż rok wcześniej oraz o prawie 24 proc. wyższa niż miesiąc wcześniej.

W całości ubiegłorocznej sprzedaży samochodów osobowych widać było zdecydowana dominację firm. Ich udział osiągnął w grudniu poziom 66 proc. Z kolei odsetek klientów indywidualnych wynoszący 34 proc. w rzeczywistości może okazać się jeszcze mniejszy, bo w statystykach Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą oraz spółki cywilne klasyfikowane są po stronie klienta indywidualnego. W rezultacie faktyczny udział tych ostatnich w ubiegłorocznych zakupach mógł spaść do nawet jednej czwartej.