Jerzy Miller, Leszek Balcerowicz będą doradcami Petro Poroszenki. Wojciech Balczun szefem ukraińskich kolei. Czy to ukraiński PR nastawiony na zachodnich wierzycieli, czy prawdziwa chęć totalnej zmiany
- Sytuacja ukraińska jest bardzo skomplikowana i nie przystaje do polskich realiów – uważa Jacek Piechota, dodając że te nominacje są z jednej strony przyznaniem się elit ukraińskich do porażki w walce z korupcją, ale z drugiej stronie chęcią korzystania z dobrych polskich doświadczeń i pokazanie, że Ukraina chce się zmieniać. - Czas pokaże czym to się skończy - podkreśla Piechota.
- Nie da się porównać Ukrainy z Polską z początku lat 90. Uniknęliśmy oligarchizacji gospodarki i polityki, dzięki planowi Balcerowicza i jeśli uda się Balcerowiczowi doradzić na Ukrainie tak by zlikwidować silne monopole, to to będzie ogromny sukces - uważa Piechota.
- Ukraina ma ogromny potencjał i ogromne bogactwo - podkreśla Piechota.
Co dalej? Prywatyzacja?
- Najatrakcyjniejsze zakłady już znajdują się w rekach oligarchów, rządowi zostały duże, nierentowne, nieatrakcyjne albo strategiczne dla gospodarki zakłady - podkreśla Jacek Piechota, dodając że na Ukrainie raczej potrzeba jest reprywatyzacja.
- Ukraińcy lubią Polaków i jesteśmy postrzegani jako ambasadorowie Ukrainy w Europie – mówi Piechota. - Ci którzy byli w Polsce uważają nas za wzór, za tych co odnieśli sukces - podkreśla.
- Startowaliśmy z Ukrainą z tego samego poziomu PKB na mieszkańca. Teraz nasza sytuacja jest trzy razy lepsza niż Ukrainy - mów Piechota, jednocześnie dodając, że Ukrainy nie trzeba się bać, ale postępować rozważnie.
- Ukraina to dobry rynek także dla polskich firm - zapewnia. Blisko 1500 podmiotów z polskim kapitałem działa na Ukrainie. Ta liczba się od lat utrzymuje się na stałym poziomie i polskie firmy dają sobie świetnie rade na tym rynku. Tylko 10 proc. z nich ma problemy, reszta świetnie sobie radzi. Nie ma eksodusu polskich firm z Ukrainy.