Jeśli ktoś chce polecieć British Airways z Edynburga na londyńskie Heathrow w najbliższą niedzielę, to musi liczyć się z wydatkiem 422 funtów za bilet w jedną stronę. Jeśli zdecyduje się na podróż na tej samej trasie dzień później, to zapłaci już jedynie 99 funtów. Tyle że wówczas nie zdąży na pogrzeb monarchini. Podobnie jest z cenami biletów na BA z Newcastle. Z wylotem w niedzielę po południu — 404 funty, ale jeśli podróż rozpoczniemy np. we środę, 20 września, to bilet w jedną stronę będzie kosztował 99 funtów.

W przypadku podróży z Warszawy LOT-em w najbliższą niedzielę bilet kosztuje 2300 złotych, z wylotem w poniedziałek już tylko 603 złote. British Airways na trasie z warszawskiego Lotniska Chopina na Heathrow liczą sobie 2600 zł. I są to najniższe dostępne taryfy.

Czytaj więcej

Książę William właśnie odziedziczył 685-letni majątek o wartości 1 mld funtów

Do rynku szybko dostosował się także Ryanair. Za lot Dublin-Londyn Gatwick w niedzielne popołudnie trzeba zapłacić 85 funtów, tydzień później — 13 funtów. Podobne różnice są w cenach easyJeta.

Ceny hoteli też wywindował popyt. W czterogwiazdkowym londyńskim Park Plaza Westminster Bridge London, który jest wyjątkowo dobrze położony, jeśli ktoś chce być blisko poniedziałkowych wydarzeń, za nocleg w pokoju dwuosobowym z niedzieli na poniedziałek trzeba zapłacić 1,5 tysiąca funtów. Tydzień później — 250 funtów. Noc z soboty na niedzielę w Strand Palace w Covent Garden to wydatek 800 funtów i 232 funty 7 dni później.

Czytaj więcej

Putin nie dostał zaproszenia na pogrzeb Elżbiety II. Kreml: Nie zamierzał uczestniczyć

Ceny hoteli i biletów lotniczych wystrzeliły w górę w dniu, kiedy została oficjalnie podana data pogrzebu brytyjskiej monarchini. I zrobiło się tak drogo, że wiele osób zrezygnowało z podróży do Londynu, a inni wybrali nocleg pod gołym niebem. Pogoda ich nie będzie rozpieszczać. Wprawdzie meteorolodzy nie przewidują deszczu, ale w nocy z niedzieli na poniedziałek ma być tylko 8 stopni.