Polska jest w ogonie UE, jeśli chodzi o wdrażanie unijnych przepisów środowiskowych. Otwartych jest obecnie 19 postępowań o naruszenie prawa unijnego. Gorzej lub podobnie w tym zestawieniu wypadają tylko Hiszpania (22 postępowania) i Grecja (19 postępowań). Nie jest jednak tak, że Polska na tle innych wypada wyjątkowo źle. Generalnie Bruksela ma zastrzeżenia do tego, jak państwa UE dbają o środowisko, co pokazuje przedstawiony w czwartek w Brukseli doroczny przegląd wdrażania unijnej polityki środowiskowej. – Chociaż od czasu poprzedniego przeglądu odnotowano postępy w niektórych obszarach, jestem zaniepokojony faktem, że na innych polach luka we wdrażaniu wciąż się pogłębia, co sprawia, że jesteśmy bardziej narażeni na zanieczyszczenie środowiska i związane z nim zagrożenia – powiedział Virginijus Sinkevičius, komisarz UE ds. środowiska.

Czytaj więcej

Fotowoltaika ofiarą sukcesu. Padł rekord produkcji energii, ale nadszedł impas

W części dotyczącej Polski Komisja Europejska docenia, że w odpowiedzi na jej apele znacząco przyspieszyliśmy proces wyznaczania obszarów Natura 2000, choć proces ten nie został jeszcze zakończony. Utrata bioróżnorodności jest problemem całej UE. Półnaturalne murawy, torfowiska, grzęzawiska i mokradła to siedliska, które zostały ocenione jako będące w najgorszym stanie w całej UE. Poważnie zagrożone są także lasy. Dlatego taki nacisk kładzie się na to, żeby państwa wyznaczały obszary Natura 2000, obejmowały je ochroną i dostosowywały do nich obszary zagospodarowania przestrzennego i żeby przeznaczały na nie odpowiednie środki finansowe.

Zanieczyszczone miasta

Bruksela przyznaje także, że Polska dokonała pewnych postępów, jeśli chodzi o jakość powietrza. Ale niestety ciągle nasze miasta należą do najbardziej zanieczyszczonych w Europie ze względu na przekroczenia wartości dopuszczalnych dotyczących pyłu drobnego i benzopirenu. Polska zbyt wolno dokonuje wymiany przestarzałych kotłów na paliwo stałe oraz zmienia transport na bardziej zielony.

W dwóch wspomnianych dziedzinach wiele jest jeszcze do zrobienia, ale Komisja przyznaje, że Polska poczyniła znaczące postępy. Mniej pozytywnie ocenia inne aspekty polityki środowiskowej. Pomimo znacznych inwestycji, realizowanych zresztą przy wielkim wsparciu funduszy unijnych, Polska nie dotrzymała terminu wdrożenia dyrektywy dotyczącej oczyszczania ścieków komunalnych z 2015 roku. Ponad tysiąc aglomeracji nie spełnia wymogów tej dyrektywy. Kolejnym znaczącym problemem jest gospodarowanie odpadami. Wprowadzono co prawda zachęty finansowe dla selektywnego zbierania odpadów przez gospodarstwa domowe, ale odsetek ich składowania wynosił w 2020 roku 42 proc., co jest wynikiem znacznie przewyższającym średnią unijną (24 proc.). Poza tym Polska nadal nie zamknęła i nie zrekultywowała niektórych składowisk odpadów komunalnych, które nie spełniają unijnych wymogów. Polska musi też zwiększyć inwestycje w recykling, żeby osiągnąć cele wyznaczone na lata 2020–2025.

Czytaj więcej

Smog tej zimy uderzy ze zdwojoną siłą. Rząd zrywa z regulacjami

Problem z praworządnością

Komisja krytykuje Polskę także za problemy z praworządnością w dziedzinie środowiska. Według niej poprawić trzeba dostęp zainteresowanych do sądów i lepiej informować społeczeństwo o przysługujących mu prawach, jeśli chodzi o dostęp do wymiaru sprawiedliwości. W tym kontekście przypomina się spór między Polską i Czechami o wydobycie węgla brunatnego w kopalni w Turowie, gdy Polska odmówiła wykonania tymczasowych postanowień Trybunału Sprawiedliwości UE.

Za dużo wysypisk

Problemy Polski są też, choć w różnym nasileniu, problemami całej UE. Komisja w ogólnej ocenie zwraca uwagę na problem w zarządzaniu odpadami – 12 państw członkowskich ma zbyt dużo wysypisk śmieci. Większość państw nie prowadzi właściwej polityki ponownego wykorzystania odpadów. Wielkim problemem Unii jest spadająca różnorodność. Aż 20 państw nie ukończyło procesu wyznaczania obszarów Natura 2000. I aż 18 państw nie spełnia unijnych norm dotyczących zanieczyszczenia powietrza. Wreszcie 19 państw nie oczyszcza wystarczająco ścieków przed ich zrzutem do wód. Wiele krajów ma także problemy z zapewnieniem odpowiedniej jakości wody pitnej.

Komisja Europejska podkreśla, że Polska powinna więcej inwestować w ochronę środowiska. W latach 2014–2020 wydaliśmy na ten cel 1,24 proc. produktu krajowego brutto, podczas gdy potrzeby sięgają średnio 1,98 proc. PKB rocznie. I ta luka inwestycyjna musi zostać zasypana. Raport zwraca uwaga, że w latach 2021–2027 Polska ma otrzymać 72 mld euro w ramach polityki spójności (z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego i Europejskiego Funduszu Społecznego).