Unia Europejska stoi w obliczu największego kryzysu energetycznego w swojej historii, który grozi gospodarce europejskiej dalszym przyspieszeniem inflacji i recesję przemysłową.

Ceny energii elektrycznej we Francji i Niemczech zanotowały historyczne rekordy przy cenach gazu, które we wtorek po raz pierwszy w historii wzrosły do 2187 dolarów za tysiąc metrów sześciennych, a w środę rano sięgnęły 2100 dolarów, by równie gwałtownie spaść do 1900 dolarów.

Czytaj więcej

Ceny prądu i gazu w 2022. Gigantyczna podwyżka rachunków

Wszystko to na tle działań rosyjskiego Gazpromu, który mniejszymi dostawami, chce wymusić na Niemcach i Unii zgodę na uruchomienie gazociągu Nord Stream 2. Zwiększyłby on zależność rynku Wspólnoty od gazu z Rosji do bardzo niebezpiecznych 50 procent.

Do tego dochodzi sytuacja w energetyce obu krajów. W Niemczech koszt megawatogodziny wzrósł o 30 proc. dziennie i o 114 proc. od początku miesiąca, osiągając rekordowe 428 euro. Bezwietrzna pogoda zmniejszyła produkcję farm wiatrowych do poziomu rocznych minimów.

We Francji notowania również przekroczyły 400 euro za megawatogodzinę i w porównaniu z początkiem roku były prawie 10 razy wyższe. Sytuację we Francji pogarsza masowe wyłączanie elektrowni jądrowych, w których mimo szczytowego zużycia, 25 proc. mocy nie pracuje.

Elektrownia atomowa Bugey na wschodzie kraju z powodu strajku pracowników obniżyła produkcję pięciokrotnie. W siłowni Siwo inspektorat wykrył pęknięcia w reaktorach, co spowodowało ostrzeżenie krajowego operatora EDF o ich „długotrwałym zamknięciu”.

W tej sytuacji producenci LNG szczególnie z USA, gdzie gaz łupkowy znów wkracza w okres boomu, zmieniają kursy gazowców z azjatyckich na europejskie, dowiedział się Financial Times.

„Przewoźnicy LNG udający się do Azji zmieniają kurs w połowie drogi, aby zaopatrywać europejskich konsumentów, którzy są gotowi zapłacić więcej, gdy ceny osiągają tam nowe szczyty”, pisze gazeta.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

„Europejski rynek gazu wymknął się spod kontroli” – ocenia Ciaran Roe, globalny dyrektor Platts ds. LNG.

To nieuchronnie prowadzi do dodatkowego popytu na LNG w Europie, dlatego też następuje reorientacja dostaw. Według Platts, różnica między cenami europejskimi i azjatyckimi jest obecnie największa w historii, a dostawy LNG do Europy szacuje się na około 48,5 dol. za milion BTU, w porównaniu do 41 dol. za milion BTU w Azji.

LNG do Azji dostarczane jest głównie z USA. Ale dostawy z innych kontynentów są też przekierowywane do Europy. „Ruch gazowy obejmuje zmianę trasy amerykańskich statków LNG płynących do Azji do portów europejskich i pierwszą od ponad dekady dostawę australijskiego LNG do Europy” – podkreśla Alex Froley.

Ponadto Royal Dutch Shell, który ma umowę na dostawy z terminalem LNG Pampa Melchorita w Peru, po raz pierwszy od 2019 roku wysłał peruwiańskie LNG do Wielkiej Brytanii.

W efekcie, według źródeł gazety, do końca roku do Europy trafi 15-20 gazowców ponad normalny przepływ i tyle samo w styczniu.