Reklama

Zamiast bramek - skanery ciała

Skanery ciała testowane na kilku lotniskach świata, ale też mocno krytykowane za pokazanie obnażonego ciała, mogą pojawić się masowo na lotniskach po ostatniej próbie zamachu w samolocie zbliżającym się do Detroit

Publikacja: 29.12.2009 15:48

Zamiast bramek - skanery ciała

Foto: Fotorzepa, Raf Rafał Guz

Eksperci sugerują, że do tej próby zamachu nie doszłoby, gdyby system kontroli na lotniskach korzystał ze skanerów ciała zamiast bramek bezpieczeństwa.

Brytyjski minister spraw wewnętrznych Alan Johnson rozważa zainstalowanie możliwie jak najszybciej takich skanerów na brytyjskich lotniskach, aby można było wykrywać substancje chemiczne nie do wykrycia w tradycyjnych bramach. W Stanach skanery takie funkcjonują już na 19 lotniskach, w kilku budynkach sądów i w więzieniach. Aparat testowano na kilku lotniskach Europy, ale odstąpiono od całego projektu na skutek zastrzeżeń Brukseli, która w końcu 2008 r. odrzuciła pomysł instalowania takich skanerów na wszystkich lotniskach w Unii.

Urządzenia te podobne do kabin emitują fale radiowe, przenikające przez odzież i pokazujące ciało pasażera w trzech wymiarach. Obraz nie jest zbyt ostry, nie oddaje wszystkich szczegółów, ale pozwala odróżnić kształt piersi czy zarysy innej wypukłości.

Ostatnia próba zamachu może zmienić sytuację, zwłaszcza że kolejne działania terrorystów inicjowały kolejne innowacje techniczne. Po 11 września wprowadzono pancerne drzwi do kokpitów, po schwytaniu shoe- bombera zakazano wnoszenia na pokład zapalniczek, a buty zaczęto prześwietlać, po próbie wysadzenia w 2006 r. płynnymi substancjami wybuchowymi samolotów startujących z Londynu ograniczono ilość płynów i pojemników wnoszonych w bagażu ręcznym.

Bruce Hoffman, ekspert w zakresie walki z terroryzmem z Uniwersytetu Georgetown uważa, że jedynie skanery ciała są w stanie wykryć rodzaj substancji użytej w ostatni piątek. Gdyby proszek pentrytu, z rodziny nitrogliceryny, zapakować hermetycznie w plastik, to nawet psy by go nie wywąchały — stwierdza.

Reklama
Reklama

Podobnego zdania jest Douglas R. Laird, były dyrektor ds. bezpieczeństwa w Northwest: bez użycia skanera ciała nie wiadomo, co dana osoba ukryła w ubraniu. Jedyny problem na razie to cena tych urządzeń: skaner kosztuje ponad milion dolarów, podczas gdy klasyczny aparat na promienie X mniej niż 50 tys. dolarów.

Biznes
Orange Polska pokazał wyniki i podniósł cel na 2028 rok
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Szef Sierpnia 80 o przyszłości JSW: „Tym sposobem spółki nie uratujemy”
Biznes
Ekspert: Grupy ransomware działają jak firmy, za przyzwoleniem Rosji czy Białorusi
Biznes
Firmy wracają do rekrutacji, rozmowy w Genewie, niemiecka gospodarka bez paliwa
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama