Reklama

Kierowcy nie powinni liczyć na obniżki cen paliw

Ożywienie w gospodarce sprawi, że ceny ropy naftowej, a tym samym i paliw, w 2010 r. będą wyższe niż w 2009 r.

Publikacja: 04.01.2010 01:25

Koniec 2009 roku przyniósł nieznaczny wzrost cen. Jednak od kilku miesięcy notowania baryłki ropy zn

Koniec 2009 roku przyniósł nieznaczny wzrost cen. Jednak od kilku miesięcy notowania baryłki ropy znajdują się w okolicach 80 dolaró. To znacznie mniej od rekordów z 2008 roku.

Foto: Rzeczpospolita

Polscy kierowcy już od nowego roku muszą płacić więcej za olej napędowy i benzynę. Podwyżki “zafundował” im rząd, podnosząc, i to znacząco (o 39 proc.), opłatę paliwową na olej napędowy. Stawka na benzynę będzie zwiększona o ponad 6 proc.

W efekcie na stacjach już nawet w pierwszym tygodniu 2010 r. ceny diesla mogą znacząco wzrosnąć. Według Urszuli Cieślak z Biura Reflex to paliwo może zdrożeć nawet o 15–20 groszy na litrze. Jeśli te prognozy się sprawdzą, to za litr oleju napędowego kierowcy zapłacą średnio w kraju 4 zł. Najpopularniejsza benzyna Eurosuper 95 może kosztować 4,35 – 4,40 zł, czyli o 5 – 10 groszy więcej niż na koniec grudnia.

Podwyżek dałoby się uniknąć, gdyby wraz z wprowadzeniem wyższej opłaty paliwowej w Polsce, na świecie staniały ropa i paliwa. Ale nie można na to liczyć, choć na koniec grudnia notowania były stabilne, a za baryłkę ropy płacono ok. 78 – 79 dolarów

Zdaniem Urszuli Cieślak niewielkich obniżek na stacjach można się spodziewać na przełomie stycznia i lutego. W kolejnych miesiącach sytuacja na polskim rynku zależeć będzie od popytu. – Ożywienie w gospodarce spowoduje, że średnioroczna cena paliwa w Polsce będzie wyższa w 2010 r. niż w 2009 r. – dodaje Urszula Cieślak.

Szymon Araszkiewicz z portalu e-petrol przypomina natomiast o sezonowości cen. – Latem jak zwykle zapłacimy więcej za benzynę – mówi. Na ceny na polskich stacjach wpływa kurs euro oraz notowania paliwa za granicą. A te ostatnie wyznacza sytuacja na światowym rynku naftowym. Większość prognoz wskazuje na wzrost zapotrzebowania na ten surowiec.

Reklama
Reklama

Międzynarodowa Agencja Energii szacuje, że w 2010 r. świat zużywać będzie 86,3 mln baryłek dziennie, według OPEC popyt się zwiększy do 85,1 mln baryłek. Będzie to możliwe za sprawą przede wszystkim większego zużycia ropy w krajach azjatyckich – zwłaszcza w Chinach i Indiach, a także dzięki oczekiwanemu wychodzeniu z kryzysu przez Stany Zjednoczone, które są największym konsumentem tego surowca na świecie.

Analitycy różnią się z kolei w swoich prognozach dotyczących cen ropy na 2010 roku.

Z ankiety przeprowadzonej wśród ekspertów rynku przez agencję Bloomberg wynika, że możliwe są dwa scenariusze wydarzeń.

Jeden scenariusz zakłada utrzymanie notowań ropy na poziomie wyższym od obecnego – od 88 do 92 dolarów za baryłkę w czwartym kwartale 2010 roku.

Drugi scenariusz jest jednak inny – niektórzy z ekspertów uważają, że jest szansa na spadek ceny baryłki ropy naftowej do 59 dol. Ich zdaniem wzrost zapotrzebowania na ten surowiec na świecie nie będzie tak znaczący, jak przewiduje wiele instytucji.

Biznes
Orbán znów grozi Ukrainie. Kijów odpowie skargą do Brukseli
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Biznes
Do Rosji wraca czarna Wołga. Będzie „made in China”
Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama