General Motors byłby skłonny wyłożyć kilka miliardów euro dla ułatwienia transakcji i zwiększenia atrakcyjności oferty Peugeotowi - stwierdził dziennik powołując się na anonimowe źródła związane ze sprawą.
- Badana jest hipoteza przejęcia Opla przez PSA - cytuje dziennik jedną wypowiedź. Informator dodał, że GM chce pozbyć się tej filii mimo niedawnych zapewnień członków kierownictwa, że nie jest na sprzedaż.
W ramach umowy francuski skarb państwa mógłby kupić udział w Oplu.
GM i Peugeot ogłosiły rok temu o sojuszu, który miał zapewnić co najmniej 2 mld dolarów rocznie oszczędności w ciągu 5 lat w sytuacji, gdy firmy samochodowe borykają się ze spadkiem popytu i nadmiarem mocy produkcyjnych w Europie.
Inni informatorzy powiedzieli agencji Reutera w październiku, że obie firmy badały sposoby połączenia operacji w Europie w drugim etapie współpracy, ale rozmowy ostatecznie wstrzymano po informacjach o pogarszającej się sytuacji finansowej francuskiej firmy i po udzieleniu jej pomocy przez rząd Francji
GM oświadczył w ubiegłym tygodniu, że Opel nie jest na sprzedaż, a prezes Dan Akerson wyjaśnił, że zmniejsza straty w tej filii, aby do połowy dekady wyszła spod kreski.
Rzecznik PSA wyjaśnił teraz, że kupno Opla przez Peugeota nie figuruje obecnie w planach sojuszu i odesłał do wypowiedzi ludzi z GM, że filia nie jest na sprzedaż.
Prezes GM, Dan Akerson zdementował podczas salonu w Detroit informację "La Tribune", jakoby koncern zamierzał podarować filię Opel/Vauxhall Francuzom.
- Opel nie jest na sprzedaż, ani też do oddania - powiedział grupie dziennikarzy.
Dyrekcja PSA odrzuciła już w ubieglym tygodniu pogłoski o przejęciu Opla. Szef obu marek, Frederic Saint-Geours zapytany o mośliwość takiego scenariusza zapewnił, że "tego tematu nie ma na porzadku dnia".