Reklama

Na Okęciu coraz więcej kłopotów w hali odlotów

Jak skończyć rozbudowę lotniska. Im dłużej od zerwania umowy na Terminal 2, tym więcej problemów. Podwykonawcy będą procesowali się o miliony złotych. Dostarczone urządzenia nie mają gwarancji. Nie wiadomo, czy Porty Lotnicze mają prawa do projektu

Publikacja: 03.12.2007 04:50

Decyzja byłego ministra transportu Jerzego Polaczka (PiS) o wyrzuceniu hiszpańsko-polskiego konsorcjum Ferrovial, Budimex i Lamela z budowy Terminalu 2 nie zmniejszyła problemów z oddaniem obiektu. Nowy minister Cezary Grabarczyk (PO) przyznał, że były podstawy do zerwania umowy. Ma jednak problem: jak skończyć rozbudowę lotniska.

„Rz” dotarła do podwykonawców, którzy nie dostali od konsorcjum zapłaty za usługi i winią za to Porty Lotnicze.

– Nasza firma podpisała kontrakt z konsorcjum, które zobowiązało się przekazać 50 proc. zapłaty po odbiorze Terminalu 2 przez Porty Lotnicze. A przez zerwanie kontraktu do odbioru w ogóle nie doszło – mówi Jacek Nowakowski z firmy SAE dostarczającej na Okęcie bramki dostępu. – Będziemy się sądzili o 40 tys. euro, ale znam firmy, które złożą pozwy o setki tysięcy euro .

W kolejce po pieniądze czekają np. firmy dostarczające urządzenia kontroli bagażu, detektory promieniowania czy bagażowe taśmociągi. Z powodu konfliktu między Portami Lotniczymi a konsorcjum zadziałał mechanizm: państwowy inwestor nie płaci wykonawcy, a ten – swoim mniejszym podwykonawcom. Kto ureguluje te należności?

W czasie analogicznego konfliktu o przebudowę skrzyżowania przy Galerii Mokotów między Zarządem Dróg Miejskich a niesolidną firmą MPRD dwa lata temu podwykonawcy tej ostatniej wystąpili z roszczeniami do ZDM i byli spłacani z budżetu miasta. Gdyby na lotnisku Okęcie stało się podobnie, koszty poniosą Państwowe Porty Lotnicze, czyli de facto podatnicy.– Przejęcie od konsorcjum zaległych zobowiązań finansowych wobec podwykonawców w ogóle nie wchodzi w grę – mówi rzecznik Portów Lotniczych Artur Burak.

Reklama
Reklama

Przypomina, że wart 199 mln dolarów kontrakt z konsorcjum Budimex, Ferrovial i Lamela został podpisany w 2002 roku, czyli przed wejściem w życie zmian w prawie budowlanym nakładających na inwestora obowiązek gwarancji wobec podwykonawców.

Spór coraz bardziej się zaostrza Porty Lotnicze naliczyły konsorcjum ponad 10 mln dolarów kar z powodu niewywiązania się z umowy. Konsorcjum nie pozostało dłużne – jego rzecznik Krzysztof Kozioł zapowiedział w rozmowie z „Rz” pozew o wielomilionowe odszkodowanie z tytułu bezprawnego zerwania umowy.

– Na razie dostawcy urządzeń czekają z pozwami na rozwój wypadków – mówi Jacek Nowakowski. – Jeśli jednak Porty Lotnicze przegrają z konsorcjum, to zapewne właśnie one będą musiały zapłacić. Wtedy koszty obciążające budżet państwa mogą być ogromne.

Jak usłyszeliśmy, dostarczone do Terminalu 2 bramki nie są objęte gwarancją. Ta miała zostać podpisana z konsorcjum. Po wyrzuceniu go z treminalu SAE nie widzi powodu, żeby gwarancję podpisać z Portami Lotniczymi. Artur Burak odpowiada, że zarządca lotniska w pełni zdaje sobie sprawę z tej sytuacji i „na pewno zostanie ona rozwiązana”. Jak? Szczegółów nie ujawnił.

Na tym nie koniec sporów. Rzecznik konsorcjum Krzysztof Kozioł przekonuje, że Porty Lotnicze nie są właścicielem praw autorskich do projektu, więc nie będą w stanie skończyć tej inwestycji. Według Buraka, właścicielem praw autorskich jest nie konsorcjum, ale projektant, z którym już rozmawiali.

Jeśli Terminalu 2 nie uda się otworzyć do marca przyszłego roku, największe polskie lotnisko będzie wyłączone ze strefy Schengen. W ubiegłym tygodniu opisaliśmy inwestycyjny zastój na Okęciu kierowanym przez dyrektora Pawła Łatacza. Półtora miesiąca po zerwaniu kontraktu w Terminalu 2 trwają tylko spóźnione prace w pomieszczeniach handlowych.

Reklama
Reklama

Kontrakt na Terminal 2 podpisał siedem lat temu ówczesny szef Portów Lotniczych Zbigniew Lesiecki w aurze podejrzeń o zaniżenie ofert. Sprawę badało m.in. CBA. Lesiecki zmarł w ubiegłym roku w USA.

miała kosztować rozbudowa Okęcia, ale już na etapie przetargu specjaliści zwracali uwagę, że kwota jest nierealna

Dyskusja - blog.rp.pl/warszawa

Biznes
Do Rosji wraca czarna Wołga. Będzie „made in China”
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Biznes
Jest decyzja prezydenta Nawrockiego w sprawie Lex Huawei
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama