Reklama
Rozwiń
Reklama

Optyczne innowacje

Warszawskie Przemysłowe Centrum Optyki, producent wojskowych noktowizorów, w nowej fabryce wybudowanej za 50 mln zł chce rozwijać najnowszy rynkowy hit – termowizję

Publikacja: 23.01.2008 02:11

Dzięki przyrządom optycznym wykonanym w PCO transportery Rosomak „widzą” otoczenie

Dzięki przyrządom optycznym wykonanym w PCO transportery Rosomak „widzą” otoczenie

Foto: Fotorzepa, Darek Golik

W sterylnych, klimatyzowanych halach na warszawskiej Pradze należące do Bumaru PCO będzie budowało urządzenia elektrooptyczne, w tym własne kamery termowizyjne.

Spółka – jedyna w państwowej zbrojeniówce – wybudowała właśnie nowoczesną fabrykę i dzięki offsetowi adaptuje innowacyjne technologie. PCO wyda w najbliższych latach 90 milionów złotych na rozwój innowacyjnych produktów. Sięgnie przy tym po technologie włoskiego Galileo i opracowania badaczy Wojskowej Akademii Technicznej.

Współpraca z Galileo ma związek ze zobowiązaniami off- setowymi Oto Melary, dostawcy wież bojowych do transportera Rosomak. Po dwóch latach twardych targów ze spółką z Italii, na której ciąży obowiązek kompensacyjnych inwestycji za 308 mln euro, Włosi udostępnili PCO nie tylko technologię produkcji kamer firmy Galileo, ale też wyposażą polski zakład w niezbędne oprzyrządowanie.

W pierwszej kolejności do nowych hal PCO przeprowadzą się już w marcu wydziały mechaniczny, optyki, potem zespół ds. prób i badań. Wydział montażowy do ostatniej chwili ma się zajmować produkcją zamówionych przez armię urządzeń. – Szykujemy się też do wzmocnienia obsady kadrowej najważniejszych wydziałów – mówi prezes Ryszard Kardasz. Firma szykuje się do przyjęcia co najmniej kilkudziesięciu fachowców w unikalnych specjalnościach związanych z elektrooptyką.

Konstruktorzy PCO dokładnie rozpisali plany rozwojowe na pięć lat: powstaną nowe dalmierze laserowe, systemy wykrywające zagrożenie ostrzałem dla pojazdów, rodzina celowników noktowizyjnych i specjalne stabilizowane platformy obserwacyjne dla wozów bojowych.

Reklama
Reklama

Te ostatnie będzie można wykorzystywać także poza wojskiem, na przykład do pilnowania granic. PCO już współpracuje z francuskim Fotonisem, jednym z kilku na świecie producentów wzmacniaczy światła – wykorzystywanych do produkcji noktowizorów i kamer termowizyjnych. – Konstruktorzy obydwu firm wspólnie zbudują urządzenia obserwacyjne łączące zalety noktowizji i kamer termowizyjnych – zapowiada prezes Kardasz.

Budowę nowej fabryki finansowano przede wszystkim z własnych środków. Tylko niespełna połowa z zainwestowanych pieniędzy pochodziła ze sprzedaży dziesięciohektarowej działki PCO w stolicy. Reszta z uzyskanych w ten sposób ponad 100 milionów poszła na spłatę wcześniejszych długów spółki.

Nowy zakład przy ul. Ostrobramskiej dzięki nowoczesnym rozwiązaniom będzie mógł sprostać najtrudniejszym technologicznym zadaniom. Do tej pory najbardziej wyrafinowane procesy montażu, choćby laserowych dalmierzy, trzeba było powierzać zagranicznym partnerom.

Zamówień z armii nie brakuje, odkąd polowe urządzenia noktowizyjne z PCO, m.in. gogle noktowizyjne MU-3, dla strzelców wyborowych i patroli penetrujących jaskinie, sprawdziły się podczas bojowych misji w Iraku, a zwłaszcza w operacji przeciw talibom. PCO wysłało zresztą do Afganistanu swoich ekspertów, którzy analizowali działanie sprzętu w praktyce i teraz wprowadzają niezbędne poprawki.

– Niektóre rozwiązania optycznej spółki już stały się hitami technologicznymi. PCO jest jedną z bardziej innowacyjnych firm wśród spółek państwowej zbrojeniówki – ocenia Andrzej Kiński, ekspert militarny i szef pisma „Nowa Technika Wojskowa”.

Dzięki przyrządom optycznym wykonanym w PCO transportery Rosomak i większość specjalnych wojskowych pojazdów „widzą” otoczenie. Ich producenci nie skąpią więc zamówień. PCO udało się w ostatnich latach dzięki temu zwielokrotnić przychody. Innowacyjna warszawska firma, która zatrudnia 450 pracowników i nauczyła się zarabiać na optycznych innowacjach, rozważa teraz możliwość debiutu na giełdzie.

Biznes
Afera w koncernie Kałasznikow. Rosyjskie automaty z chińskimi częściami
Biznes
Piece gasną w hutach Rosji. Tysiące hutników traci pracę
Biznes
Projektantka Hello Kitty ustępuje ze stanowiska po 46 latach
Biznes
Szef Asseco zaskakuje. Rezygnuje z kilkuset milionów
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama