Reklama

Polski eksport przetrwa wszystko?

Wartość towarów wysłanych za granicę skoczy w tym roku aż o 19 proc. – prognozują ekonomiści CASE. Stanie się tak mimo mocnego złotego i spowolnienia gospodarki na świecie. Inni eksperci nie są tak optymistyczni

Publikacja: 28.05.2008 02:39

Polski eksport przetrwa wszystko?

Foto: Rzeczpospolita

Wszystko sprzysięgło się przeciw polskim eksporterom: bardzo silny złoty, spowolnienie gospodarcze na świecie, rosnące płace i ceny surowców. Pytanie, na ile eksport przetrwa w dobrej kondycji, jest jedną z największych niewiadomych dotyczących polskiej gospodarki.

Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych szacuje, że w tym roku sprzedaż za granicę zwiększy się nominalnie (licząc w euro) aż o 19 proc., po wzroście o 13 proc. w 2007 r. – Eksportujemy coraz więcej towarów wyższej jakości, dlatego ceny eksportu rosną, co wpływa na zwiększenie jego ogólnej wartości – tłumaczy Małgorzata Jakubiak, ekonomistka CASE.

Większość ekspertów twierdzi jednak, że silny złoty i osłabienie popytu za granicą uderzą w eksport. Choć nie powinno dojść do jego załamania. – Nasza prognoza wzrostu to 12 proc. Wprawdzie I kwartał był bardzo dobry, ale trzeba pamiętać, że umowy eksportowe zawierane są na kilka miesięcy do przodu – mówi Ryszard Petru, główny ekonomista BPH.

Także wśród samych przedsiębiorców opinie na ten temat są podzielone. Najspokojniejsi są przedstawiciele międzynarodowych firm. – Nasz eksport to tzw. eksport wewnętrzny – mówi Marco Zini, dyrektor regionalny Indesit Company Polska. – Sprzedając produkty do innych krajów, sprzedajemy je filiom Indesit Company. Transakcje rozliczamy w złotych. Można więc stwierdzić, że nie odczuwamy presji związanej z wahaniem czy też silną wartością złotego – dodaje.

Ponadnarodowe korporacje odpowiadają za ogromną część polskiego eksportu i to one są relatywnie w najlepszej kondycji. Pozytywnym sygnałem był bardzo silny wzrost w pierwszym kwartale (o 24 proc. rok do roku) sprzedaży zagranicznej w branży elektromaszynowej, która odpowiada aż za jedną czwartą polskiego eksportu i w której inwestorzy zagraniczny zdecydowanie dominują. Wynik eksportowy producentów tej branży był w pierwszych miesiącach roku zdecydowanie lepszy niż średnia za cały 2007 r.

Reklama
Reklama

Nie oznacza to jednak, że wszyscy są w doskonałych nastrojach. Pojawiają się już sygnały zaniepokojenia. – Szybkie umacnianie się złotego przychodzi w niekorzystnym momencie wzrostu płac, trudności z pozyskaniem nowych pracowników oraz wzrostu cen energii i gazu. Może to mieć przełożenie na ograniczenie produkcji – mówi Beata Ptaszyńska-Jedynak, rzeczniczka Philips Polska.

Szczególnie narażone na spowolnienie sprzedaży za granicą mogą być firmy z branż o niskich marżach i produkujące towary relatywnie nisko przetworzone. One nie mogą obniżać marż lub podnosić cen.

Dotyczy to m.in. wielu firm z branży meblarskiej czy spożywczej. Kilku zagranicznych kontrahentów zrezygnowało już ze współpracy z firmą Smak z Żor, specjalizującą się w produkcji przetworów warzywnych. – Uznali, że nasze produkty są dla nich za drogie – przyznaje Grzegorz Pysz, wiceprezes Smaku. Spółka ta od początku 2007 r. podniosła ceny o 15 – 20 proc. Grzegorz Pysz zakłada, że w tym roku trudno będzie jego firmie zwiększyć wpływy z eksportu.

dr Maciej Krzak, CASE, Wyższa Szkoła Handlu i Prawa

Rz: Dlaczego prognoza wzrostu eksportu jest tak optymistyczna mimo umacniającego się złotego?

Maciej Krzak: Widać, że realny kurs złotego, czyli skorygowany o inflację, nie specjalnie wpływa na losy eksportu. Duży udział w nim mają ponadnarodowe korporacje, których produkcja jest tylko jednym z ogniw łańcucha. Silny złoty w te firmy nie uderza. Mimo spowolnienia gospodarczego w Unii Europejskiej popyt wciąż rośnie.

Reklama
Reklama

CASE prognozuje, że spowolnienie gospodarcze za granicą będzie krótkie.

Recesja w USA nie będzie długa. Spadek stóp procentowych, impuls w postaci obniżki podatków oraz silniejszy eksport powinny pobudzić tamtejszą gospodarkę. Jeśli chodzi o kryzys finansowy, to wydaje się, że najgorsze mamy już za sobą. Gospodarka europejska jest zrównoważona, firmy mają bardzo dobre bilanse i powinny przetrwać okres utrudnionego dostępu do kredytu.

Co z umacniającym się złotym mają zrobić mniejsze firmy, które nie są częścią międzynarodowych sieci?

Można się zabezpieczać przed ryzykiem kursowym, choć jest to drogie. Trzeba się też uśmiechać do losu, żeby aprecjacja złotego nie była zbyt gwałtowna, aby można było dostosować do niej proces produkcji. W pierwszym kwartale złoty umacniał się dość szybko, ale prognozujemy, że teraz nastąpi pauza.

Paweł Wyrzykowski, prezes Pfleiderer Grajewo

Rz: Jak wyglądają perspektywy eksportowe w pana firmie? Odczuwacie silne umocnienie złotego?

Reklama
Reklama

Paweł Wyrzykowski: Jeśli kurs polskiej waluty utrzyma się na obecnym poziomie, to w tym roku istnieje szansa utrzymania wartości eksportu zbliżonej do roku poprzedniego. Jednak maksymalnie możemy liczyć na 2 – 3 proc. wzrostu. Przy kursie 3,4 zł za euro trudno jest o większą ekspansję. Chociaż my jesteśmy w specyficznej sytuacji, bo mówię o wzroście produkcji obecnych fabryk. Natomiast w tym roku otwieramy nowe zakłady produkcyjne i szacujemy ogólnie, że wzrost przychodów ze sprzedaży sięgnie 16 proc. Ale 30 proc. naszej produkcji idzie na eksport.

Czy wyhamowanie gospodarcze za granicą jest dla was odczuwalne?

My spowolnienia nie odczuwamy, ale nasi klienci – czyli branża meblarska, która w znacznym stopniu opiera się na eksporcie – już tak. W pierwszym kwartale branża meblarska zanotowała spadek produkcji.

Zatem perspektywy sprzedaży nie kształtują się różowo?

Różowo nie, ale również nie czarno. Ten rok może być trudny, ale w dłuższym okresie wstąpienie Polski do Unii Europejskiej i szybki wzrost konsumpcji stwarzają bardzo dobre perspektywy do rozwoju.

Reklama
Reklama

Piotr Mazurkiewicz, Beata Drewnowska

Biznes
Ekspert: Grupy ransomware działają jak firmy, za przyzwoleniem Rosji czy Białorusi
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Firmy wracają do rekrutacji, rozmowy w Genewie, niemiecka gospodarka bez paliwa
Biznes
Rząd rusza z promocją zbrojeniówki, szczyt AI, Ford chce współpracy z Chinami
Biznes
"Tego przemysłu będzie w Europie coraz mniej". Ważnej branży grozi zapaść
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama