Reklama
Rozwiń
Reklama

Coraz tańsze niebo

Od stycznia mają spaść opłaty nawigacyjne – to kolejna po planowanych przez porty lotnicze obniżkach dobra wiadomość dla linii lotniczych

Publikacja: 12.09.2008 05:57

Coraz tańsze niebo

Foto: Rzeczpospolita

Opłaty za przelot nad Polską i za pomoc w startach i lądowaniach pobiera Polska Agencja Żeglugi Powietrznej. Wpływy mają pokryć jej koszty związane z obsługą maszyn i inwestycjami w urządzenia nawigacyjne. Obecnie osobno rozliczane są koszty samolotów korzystających z lotniska warszawskiego i z reszty portów regionalnych (obowiązują dwie strefy opłat). Niewykluczone, że od stycznia będzie obowiązywała jedna. Zabiegali o to przedstawiciele portów lotniczych i przewoźników.

Wprowadzenie jednej strefy znacznie obniży opłaty na lotniskach regionalnych i może nieznacznie podwyższyć te, które przewoźnicy płacą, przylatując do Warszawy. A różnica pomiędzy portami regionalnymi i i Warszawą jest znaczna. Pomoc w lądowaniu na Okęciu kosztuje ok. 550 zł, w Gdańsku 985, a w Szczecinie – 960 zł.

– Jesteśmy za obniżkami pod każdą postacią – mówi Tomasz Kloskowski, wiceprezes portu gdańskiego. – Dla nas korzystne mogłoby też być stworzenie własnej strefy, wówczas opłaty mogłyby spaść o ok. 15 proc.

– Stworzenie jednej strefy opłat byłoby spełnieniem naszych postulatów, które zgłosiliśmy podczas debaty w komisji sejmowej – mówi Maciej Jarmusz, prezes portu w Szczecinie. Wprowadzenie obecnego systemu w styczniu tego roku sprawiło, że u nas opłaty za lądowanie wzrosły o ponad 1000 proc., do 960 zł.

Obniżki to ważny argument w rozmowach z przewoźnikami na temat uruchomienia nowych połączeń bądź zwiększenia częstotliwości już istniejących. – Czujemy na sobie oddech portów niemieckich, a w Berlinie przewoźnicy za lądowanie płacą zaledwie ok. 520 zł – mówi prezes Jarmusz. Jak podkreślają zarządcy portów, linie lotnicze liczą się obecnie z każdą złotówką. Więc na nowe połączenia, a co za tym idzie kolejnych pasażerów, będą mogli liczyć m.in., gdy PAŻP obniży stawki za nawigację.

Reklama
Reklama

– Stawki należy obniżać, ale nie w ten sposób – podkreśla Włodzimierze Machczyński, prezes stowarzyszenia regionalnych portów lotniczych. – Każdy port powinien być rozliczany osobno, w przeciwnym razie teraz może opłaty spadną, ale w przyszłości, kiedy będziemy płacić za uruchomienie kolejnego lotniska, mogą znacznie wzrosnąć.

Zmaleć mają również tzw. opłaty trasowe, czyli pobierane za przelot nad Polską. A to dlatego, że rośnie ruch na naszym niebie i koszty związane z jego obsługą rozkładają się na większą liczbę maszyn.

Obniżkę mogą odczuć również pasażerowie linii lotniczych. Nawet jeżeli nie przełoży się na wyraźny spadek cen, to zahamuje podwyżki wynikające z innych przyczyn. Przewoźnicy, płacąc mniejsze pieniądze w portach, będą mogli wydać je na przyciągnięcie do siebie kolejnych pasażerów.

– Na razie trudno powiedzieć, czy i o ile obniżymy opłaty – mówi Grzegorz Chelebowicz, rzecznik PAŻP. – Pracujemy nad optymalnym rozwiązaniem. Konsultacje z przewoźnikami w sprawie opłat zaplanowane są na 25 września.

Biznes
Piece gasną w hutach Rosji. Tysiące hutników traci pracę
Biznes
Projektantka Hello Kitty ustępuje ze stanowiska po 46 latach
Biznes
Szef Asseco zaskakuje. Rezygnuje z kilkuset milionów
Patronat Rzeczpospolitej
Wielka Gala Liderów Biznesu odbędzie się 20 lutego. BCC nagrodzi najlepsze polskie firmy i przyzna nagrody specjalne
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama