Reklama

Nowa górnicza minister i walka o strategię

Po trzech miesiącach oczekiwania na nominację Joanna Strzelec-Łobodzińska została wiceministrem gospodarki. Z jej udziałem debatowano wczoraj o sytuacji w górnictwie

Publikacja: 28.10.2008 06:07

Mimo iż niedawno resort gospodarki powierzył obowiązki dotyczące górnictwa i energetyki Dariuszowi Bogdanowi, wczoraj wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak potwierdził, że górniczym wiceministrem jest dawna szefowa grupy Tauron Joanna Strzelec-Łobodzińska.

Z jej udziałem obradował zespół trójstronny ds. górnictwa. Spotkanie zdominował temat grupy węglowo-koksowej. Obecna strategia dla górnictwa do 2015 r. przewiduje, iż powstanie ona po włączeniu do Jastrzębskiej Spółki Węglowej koksowni z Zabrza i Wałbrzycha. Nowe plany mówią jednak o samodzielności wałbrzyskiej Victorii. A do tego konieczna jest zmiana strategii, na co nie godzą się górnicze związki zawodowe. Ich zdaniem tylko silna grupa ma szansę na sukces na giełdzie.

[wyimek]400 mln zł proponował resort gospodarki na górnicze inwestycje początkowe w 2009 r.[/wyimek]

Strzelec-Łobodzińska zapewniła, że jej resort chce realizować uchwaloną w zeszłym roku strategię. – Pytanie tylko, jak to zrobić bez Wałbrzycha – zastanawia się Wacław Czerkawski, współprzewodniczący zespołu i wiceszef Związku Zawodowego Górników w Polsce.

Resort skarbu proponuje swoje rozwiązanie. – Kontrolę JSW nad spółkami można osiągnąć np. poprzez wniesienie pakietów kontrolnych ich akcji do JSW lub zbycie pakietów na rzecz JSW – mówi Maciej Wewiór, rzecznik MSP. – To nie wymaga zmiany strategii. Nie wymaga jej też emisja akcji spółek na GPW, a następnie wniesienie pakietów ich akcji do JSW.

Reklama
Reklama

– W obliczu dekoniunktury na stal, a więc i na koks, tylko duża grupa może przetrwać, dlatego mówienie o samodzielnych koksowniach na giełdzie to mrzonki – mówi „Rz” Jarosław Zagórowski, prezes JSW. – A decyzje w obliczu kryzysu muszą zapadać naprawdę szybko.

– Umówiliśmy na listopad spotkanie z MSP, JSW i przedstawicielami koksowni. Trzeba wreszcie ustalić konkrety – mówi Czerkawski.Urzędnicy zapewnili górników, że w 2010 r. znajdą się pieniądze na inwestycje początkowe w górnictwie. W przyszłorocznym budżecie ich zabrakło, choć na pomoc publiczną zgodziła się Bruksela. Ustalono też sprawę zaległego dokapitalizowania Kompanii Węglowej kwotą 418 mln zł, zapisaną 5 lat temu w programie rządowym. Połowa sumy ma trafić do spółki jeszcze do końca tego roku.

Biznes
Orbán znów grozi Ukrainie. Kijów odpowie skargą do Brukseli
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Biznes
Do Rosji wraca czarna Wołga. Będzie „made in China”
Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama