Reklama

Spadki na giełdzie napędzają handel

Wysokie obroty na GPW. Październikowa agresywna wyprzedaż akcji przez zagranicznych inwestorów dała zarobić brokerom, którzy pośredniczyli w obrocie

Publikacja: 05.11.2008 02:05

Inwestorzy tracą, a domy maklerskie zarabiają na handlu. Miesiące, które były najbardziej dotkliwe d

Inwestorzy tracą, a domy maklerskie zarabiają na handlu. Miesiące, które były najbardziej dotkliwe dla giełdowych graczy, przyniosły też najwyższe obroty na warszawskiej giełdzie.

Foto: Rzeczpospolita

W tym roku wyższe obroty niż w październiku zanotowano tylko w styczniu. W ubiegłym miesiącu wartość obrotów akcjami na warszawskiej giełdzie przekroczyła 35 mld zł. Oba miesiące łączy jeszcze jedno – paniczna wyprzedaż akcji przez część inwestorów.

W styczniu WIG20 stracił 14,6 proc., a w październiku aż 23,4 proc. Jednak tym razem aktywność krajowych inwestorów była znacznie mniejsza. – Udział w obrotach domów maklerskich obsługujących zagranicę potwierdza przypuszczenia, że to ta grupa inwestorów wyprzedawała ostatnio polskie aktywa – tłumaczy Dariusz Wareluk, szef maklerów DM IDMSA. Analitycy podkreślają, że w listopadzie ciężko liczyć znów na wysokie obroty, bo globalni gracze szybko nie wrócą na polski rynek.

W ostatnim miesiącu najwięcej akcji zmieniło właściciela za pośrednictwem domu maklerskiego DM BZ WBK, który z udziałem na poziomie 13,1 proc. symbolicznie wyprzedził ING Securities, wcześniejszego lidera rynku. – Decydujący o naszym obrocie był udział międzynarodowych inwestorów – mówi Ryszard Czerwiński, wiceprezes DM BZ WBK.

Do czołówki wbił się KBC Securities, który od pewnego czasu systematycznie umacnia swoją pozycję. – Liczymy, że listopad również będzie udany. Docelowo chcemy być co najmniej trzecim brokerem na polskim rynku – podkreśla Dariusz Stasiak, dyrektor operacyjny KBC Securities.

Na rynku zwiększa się również liczba aktywnych zdalnych członków giełdy (biur maklerskich operujących spoza Polski). W całym 2007 r. obroty zdalnych członków giełdy w Warszawie wzrosły ponadtrzykrotnie i wyniosły 23,5 mld zł wobec 6,9 mld zł w 2006 roku. W tym roku tylko do końca października ich obroty sięgnęły 25,7 mld zł, mimo że ruch na całym rynku jest zdecydowanie mniejszy niż przed rokiem. Co ciekawe, w październiku transakcje o wartości 3,8 mln zł zrealizował nawet znacjonalizowany, trzeci pod względem wielkości bank islandzki – Glitnir.

Reklama
Reklama

W październiku 2008 r. całkowity wolumen obrotów wszystkimi instrumentami pochodnymi był rekordowy w historii warszawskiej giełdy. Wyniósł 1,56 mln sztuk. Na rynku kontraktów terminowych, na który w dużej części przenieśli się drobni inwestorzy, wciąż dominuje Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska, którego udział w rynku przekroczył w październiku 23 proc. Aktywni na tym rynku są też DM BZ WBK (14,1 proc. udziału w obrotach kontraktami) oraz Dom Inwestycyjny BRE Banku (12,1 proc.).

Biznes
Analitycy: Orange Polska to znowu dojna krowa. Dywidenda mniejsza niż możliwości
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Szef Sierpnia 80 o przyszłości JSW: „Tym sposobem spółki nie uratujemy”
Biznes
Ekspert: Grupy ransomware działają jak firmy, za przyzwoleniem Rosji czy Białorusi
Biznes
Firmy wracają do rekrutacji, rozmowy w Genewie, niemiecka gospodarka bez paliwa
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama