Ceny surowców rolnych zaczęły w ostatnich tygodniach rosnąć – i prawdopodobnie tak będzie do końca lata. Inwestorzy znowu kierują się na giełdy rolne.

– Potencjał do wzrostu cen surowców rolnych istniał od dawna. Teraz nadchodzi czas, by go wykorzystać – uważa Michał Poła, analityk New World Alternative Investments.

W Polsce oliwy do ognia dolewa drogie euro. Bank BGŻ w swojej najnowszej prognozie spodziewa się, że polscy eksporterzy żywności zaczną wysyłać więcej produktów za granicę. – Zmniejszy to presję na obniżki cen żywności w Polsce – twierdzi Dariusz Winek, główny ekonomista Banku BGŻ.

Co więcej, tani import, np. wieprzowiny z Danii, przestaje się opłacać. Zdrożeją sprowadzane z zagranicy owoce, herbata, ryż, a przez to krajowi producenci owoców mogą też podnieść ceny.

– Oczekujemy najpierw stabilizacji cen żywności, a w drugim kwartale ich wzrostu – dodaje Winek.

Według BGŻ w czerwcu wskaźnik wzrostu cen żywności w relacji rok do roku wyniesie 2,2 proc. W drugiej połowie roku powinien się ustabilizować w przedziale 2 – 2,3 proc.

Podobnie prognozuje Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.

Krystyna Świetlik z IERiGŻ spodziewa się, że wzrost cen żywności w pierwszej połowie roku wyniesie 2 – 5 proc. Najbardziej na tym zaważy mięso, zwłaszcza wieprzowina, która może pociągnąć też ceny drobiu. – Wzrost cen wieprzowiny może być wyższy od wskaźnika inflacji. Nie spodziewamy się, by jakiekolwiek produkty rolne taniały – ocenia Winek.

Przecena surowców rolnych, jaka miała miejsce w drugiej połowie ubiegłego roku, nie przełożyła się na duże obniżki w sklepach. Choć zboże staniało o niemal połowę, a mleko w skupie o jedną trzecią, konsumenci niemal tego nie odczuli. – Gdy drożeją surowce rolne, ma to szybkie odzwierciedlenie w cenach żywności, w drugą stronę ta zasada nie działa – zauważa Krystyna Świetlik.

Jej zdaniem tanieć mogą wyłącznie produkty droższe, np. żółte sery. Ceny pieczywa utrzymają się na obecnym poziomie.

Ekonomiści zaznaczają jednak, że jeśli kryzys stanie się bardzo dotkliwy i więcej osób straci pracę, to firmy mogą być zmuszone do obniżek cen. Jak dotąd nie robią tego, by zachować wysokie marże zarówno w produkcji, jak i w handlu. Rekompensują sobie też spadek produkcji żywności, jaki nastąpił w ostatnich miesiącach ubiegłego roku.

Droga żywność to nie tylko bolączka polskich konsumentów. Raport brytyjskiej firmy badawczej Chatham House wskazuje, że rozwiązaniem dla wysokich cen może być szersze dopuszczenie GMO w Europie. Francuzi chcą z kolei zbadania, dlaczego ceny w skupie spadają, a w sklepach rosną.

[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorki

[mail=m.kozmana@rp.pl]m.kozmana@rp.pl[/mail][/i]