Reklama

Putin ratuje diamentową potęgę

Premier Rosji obiecał koncernowi Alrosa ponad miliard dolarów pomocy i kupno brylantów do rosyjskiego skarbca

Publikacja: 23.08.2009 01:01

Fot. Swamibu

Fot. Swamibu

Foto: Flickr

Podczas piątkowej wizyty w Jakucji rosyjski premier gościł w siedzibie drugiego na świecie producenta diamentów – państwowego koncernu Alrosa. Firma jest w bardzo złej kondycji. Zadłużona na ok. 3,6 mld dol., nie sprzedała w I półroczu prawie nic.

Putin obiecał szybką pomoc z państwowej kasy w kwocie do 35 mld rubli (ok. 1,2 mld dol.) oraz gwarancje na zaciągnięcie nowych kredytów na spłatę najpilniejszego zadłużenia. Kreml wyłoży pieniądze na zakup brylantów do państwowego skarbca. Zajmuje się tym rządowa instytucja – tzw. Gohran. Od początku roku kupiła już w Alrosie kamienie za 14,5 mld rubli. – Uważam, że to za mało. Branża, która dawała budżetowi tak poważne dochody, teraz, przez światową dekoniunkturę, znalazła się w trudnej sytuacji i potrzebuje pomocy – cytuje słowa Putina agencja Reuters.

Alrosa włada jedną czwartą światowego rynku najszlachetniejszych kamieni i konkuruje tylko z liderem branży – brytyjskim De Beers (ma połowę rynku). Odkrywkowe jakuckie kopalnie nie przypominają żadnych innych na świecie. To leje wydrążone w wiecznej zmarzlinie; głębokie na pół kilometra i szerokie na 1,5 km. Jeden taki lej zawiera ponad 70 tys. ton diamentowej rudy, a w niej diamenty za 17,5 mld dolarów.

Do kryzysowej jesieni 2008 r. Alrosie wiodło się doskonale. W 2007 r. Rosjanie wydobyli diamenty za 2,4 mld dolarów, a brylanty sprzedali za 1,6 mld dol. Skonsolidowane przychody grupy sięgnęły 3,4 mld dol. Zysk netto z produkcji i sprzedaży brylantów – 157 mln dol.

W 2008 r. w Jakucji wydobyto diamenty za 2,33 mld dol., ale zysku już nie było. Jesienią Alrosa i De Beers porozumiały się co do ograniczenia produkcji o 30 proc., by utrzymać wysokie ceny kamieni na rynku. Ta taktyka okazała się fatalna dla obu koncernów.

Reklama
Reklama

De Beers zarobił w pierwszym półroczu tylko 3 mln dol., czyli 100 razy mniej rok do roku. Agencja Bloomberg podała, że sprzedaż nieoszlifowanych kamieni koncernu spadła o 57 proc., a spadek całej sprzedaży był najwyższy od 1974 r.

W tej sytuacji Rosja zdecydowała się sprzedawać za wszelką cenę. W lipcu Kreml wymienił prezesa Alrosy. Nowy szef postanowił, że koncern obniży ceny swoich kamieni, będzie je sprzedawał ze zniżkami, aby tylko zwiększyć przychody. Takie działania mogą doprowadzić do krachu na światowym rynku diamentów, na którym zapasy kamieni mają wartość 20 mld dol.

Biznes
Jest decyzja prezydenta w sprawie Lex Huawei
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Nieudany rozruch wielkiego pieca w Hiszpanii. Hutniczy gigant ma poważny problem
Biznes
Opłacalność SAFE, przyspieszenie gospodarki i inwestycje Japonii w USA
Biznes
Analitycy: Orange Polska to znowu dojna krowa. Dywidenda mniejsza niż możliwości
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama