Reklama

Nowi chętni na Stocznię Gdynia

Wśród inwestorów, którzy 26 listopada powalczą w przetargach o majątek zakładu, może być państwowa stocznia

Publikacja: 20.11.2009 01:34

Ani Agencja Rozwoju Przemysłu, ani resort skarbu nie chcą ujawnić nazw firm, które zgłosiły się do przetargów na majątki stoczni w Gdyni i Szczecinie. Wadia w pierwszym przypadku wpłaciło pięć firm, a w drugim – trzy. Z nieoficjalnych informacji wynika, że wśród nich jest państwowa Stocznia Remontowa Nauta z Gdyni, która miałaby złożyć ofertę na zakup małego doku i części wybrzeży gdyńskiego zakładu.

Innym, niepotwierdzonym oficjalnie, potencjalnym kupcem jest także branżowa spółka Crist zainteresowana m.in. dużym dokiem. A także Energomontaż Północ, który startował w pierwszym – nieudanym – podejściu do sprzedaży majątku stoczni w przetargach.

[wyimek][srodtytul]400 mln zł[/srodtytul] wynosi cena wywoławcza majątku stoczni w Gdyni i Szczecinie[/wyimek]

– Jest jeszcze za wcześnie, by ujawnić nazwy firm, które wpłaciły wadium – przekonywał wiceminister skarbu Adam Leszkiewicz. – Upublicznimy je dopiero po przetargach. Takie informacje mogłyby zasugerować inwestorom, ile są w stanie zapłacić konkurenci. To mogłoby wpłynąć niekorzystnie na przebieg licytacji – twierdził.

Wiadomo natomiast, że w przetargu nie wystartuje firma trójmiejskiego biznesmena Janusza Barana. Maritime Shipyard nie zdążyła wpłacić na czas wadium (wynoszącego 10 proc. wartości oferowanego majątku). Złożyła tylko oświadczenie rejestracyjne o udziale w przetargach. Jeszcze w środę, czyli w dniu, w którym mijał termin wpłaty, Janusz Baran mówił dziennikarzom, że środki na wadium „idą z zagranicy” i ma nadzieję, że dotrą na konto zarządcy kompensacji prowadzącego sprzedaż stoczni.

Reklama
Reklama

Jak ujawnił wczoraj podczas posiedzenia sejmowych komisji: Skarbu i Gospodarki, wiceminister skarbu Zdzisław Gawlik, trójmiejski biznesmen wnioskował dwa dni temu o przesunięcie terminu wpłaty wadium, jednak zarządca kompensacji – firma BudBank Leasing – nie przychylił się do jego prośby. Rozżalony Baran wystosował wczoraj pismo do premiera, w którym żali się, że jego oferta zakupu wszystkich wystawionych w przetargu aktywów stoczni została odrzucona przez komisję przetargową.

– Firma pana Barana już kilkakrotnie startowała do zakupu stoczni. Zawsze jednak czegoś brakowało i kończyło się na pustych obietnicach. A to inwestor wyjechał na mistrzostwa piłki nożnej do Wiednia i nie zdążył dosłać dokumentów, a to zaczęły się wakacje i nie miał kto się zająć przygotowaniem oferty – mówił Gawlik.

Biznes
Jest decyzja prezydenta w sprawie Lex Huawei
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Nieudany rozruch wielkiego pieca w Hiszpanii. Hutniczy gigant ma poważny problem
Biznes
Opłacalność SAFE, przyspieszenie gospodarki i inwestycje Japonii w USA
Biznes
Analitycy: Orange Polska to znowu dojna krowa. Dywidenda mniejsza niż możliwości
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama