Reklama
Rozwiń
Reklama

Koncesje naftowe za łapówki?

Urzędnicy federalni odpowiedzialni za wystawianie licencji na budowę platform wydobywczych w Zatoce Meksykańskiej i za kontrolowanie ich stanu przyjmowali atrakcyjne wycieczki i inne prezenty od firm naftowych

Aktualizacja: 26.05.2010 21:03 Publikacja: 26.05.2010 18:58

Koncesje naftowe za łapówki?

Foto: Bloomberg

Raport oceniał wszelkie naruszenia przepisów od kilku lat do 2008 r. w urzędzie gospodarką surowcami kopalnymi Minerals Management Service (MMS), który wydaje zezwolenia na eksploatację konwencjonalnych i odnawialnych nośników energii. To MMS przyjmował od takich koncernów jak BP reporty o stanie środowiska czy z kontroli bhp zawierające założone z góry wnioski. Pozwalało to urzędowi utrzymywać przyjazne stosunki z branżą naftową.

Resort spraw wewnętrznych zlecił wykonanie takiego raportu urzędowi kontroli podległemu resortowi sprawiedliwości, gdy w mediach pojawiły się zdjęcia i migawki filmowe martwych ptaków, żółwi i ryb, oblepionych ropą, gdy jęzory ropy trafiły na 16 km w głąb mokradeł zagracając całemu ekosystemowi.

Raport sporządzony przez biuro generalnego inspektora ustalił, że pracownicy okręgowego urzędu MMS z Lake Charles w stanie Luizjana uczestniczyli w imprezach strzelania do rzutków, w polowaniach, w wyprawach na ryby, w turniejach gry w golfa, w imprezach gotowania i spożywania tradycyjnej w Luizjanie zupy rakowej crawfish boil, w przyjęciach przed świętami, organizowanymi przez firmy naftowe. Ustalono również, że przyjmowano bilety na różne mecze, używano służbowych komputerów do oglądania pornografii, zażywano narkotyków.

Jeden z pracowników przyznał się, że rozmawiał z firmą naftową o podjęciu w niej pracy, a w tym samym okresie dokonywał inspekcji jej platform wydobywczych.

- Największe zatroskanie i niepokój budzi we mnie środowisko, w jakim działali ci pracownicy, zwłaszcza łatwość, z jaką poruszali się między przemysłem i władzami — stwierdziła na piśmie inspektor generalny Mary Kendall. — Stwierdziliśmy istnienie kultury, w której przyjmowanie prezentów od firm gazowo-naftowych było powszechne w tym urzędzie.

Reklama
Reklama

Raport ukończono na początku kwietnia i zgodnie z praktyką przesłano do MMS, aby w ciągu 90 dni odniósł się do przedstawionych zarzutów. 20 kwietnia doszło do eksplozji na platformie Deepwater Horizon należącej do BP, do śmierci 11 pracowników, zatonięcia platformy i wycieku ropy z pękniętego przewodu szybu.

Raport trafił do ministra spraw wewnętrznych Kena Salazara, który uznał jego ustalenia za głęboko niepokojące. Pracownikom MMS grozi teraz wyrzucenie z pracy, a nawet postępowanie prokuratorskie.

Biznes
Pies lub kot tylko dla bogatych. Ile wydajemy na domowe zwierzęta?
Biznes
Afera w koncernie Kałasznikow. Rosyjskie automaty z chińskimi częściami
Biznes
Piece gasną w hutach Rosji. Tysiące hutników traci pracę
Biznes
Projektantka Hello Kitty ustępuje ze stanowiska po 46 latach
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama