Reklama

Niejasna przyszłość szczecińskiej stoczni

Mimo małego zainteresowania inwestorów los stoczni w Szczecinie nie jest jeszcze przesądzony – zapewnia resort skarbu

Publikacja: 27.07.2010 03:20

Niejasna przyszłość szczecińskiej stoczni

Foto: Fotorzepa, Dariusz Gorajski

Żaden z pięciu przetargów na główny produkcyjny majątek Stoczni Szczecińskiej Nowej, m.in. tereny z pochylniami Wulkan i Odra, nie wyłonił nabywcy. Wbrew oczekiwaniom nie wystartowała w nich Specjalna Strefa Ekonomiczna Euro-Park Mielec – zarządzana przez oddział Agencji Rozwoju Przemysłu.

– Zainteresowanie było minimalne, choć propagowaliśmy informacje o przetargach na różne sposoby, nie tylko poprzez ogłoszenia, ale też np. za pośrednictwem placówek dyplomatycznych– mówi „Rz” Adam Leszkiewicz, wiceminister skarbu.

Leszkiewicz przyznaje, że ARP rozważała możliwość udziału w przedsięwzięciu, uzależniając decyzję m.in. od analizy rynku i potencjalnego zainteresowania inwestorów działalnością w strefie. – Agencja poinformowała też Komisję Europejską o zamiarze startu w przetargu – mówi wiceminister skarbu. – Komisja prosiła o wyjaśnienia, jednak nie było jasności co do jej ostatecznego stanowiska. Nie chcemy, żeby powstały jakiekolwiek wątpliwości dotyczące działania zgodnie z decyzją KE z listopada 2008 r. i dlatego ARP nie przystąpiła do przetargu – dodaje.

Żeby móc objąć tereny postoczniowe strefą ekonomiczną, musi kupić je podmiot publiczny. W przypadku ARP istotne jest ustalenie, czy relacje między prezesem ARP jako organem nadzorującym postępowanie kompensacyjne a Agencją jako instytucją zajmującą się rozwojem stref nie budzą wątpliwości Brukseli.

– Teraz majątek będzie sprzedawany w trybie aukcyjnym. Zachęcamy do udziału inwestorów – mówi „Rz” Leszkiewicz. – Mamy nadzieję, że również ARP wyjaśni wątpliwości z KE i podejmie decyzję o uczestnictwie w aukcjach.

Reklama
Reklama

[wyimek]120 mln zł na tyle wyceniono majątek stoczni oferowany w 27 przetargach[/wyimek]

Za wylicytowaną część majątku stoczni udało się uzyskać niewiele ponad 4,9 mln zł. Szczecińska Stocznia Remontowa Gryfia wylicytowała za przeszło 1,9 mln zł materiały do budowy statku, a za prawie 200 tys. zł sprzęt technologiczny i cumowniczy. Blachy okrętowe za 1 mln 630 tys. zł kupiła spółka Lidmann i Megger z Nakła nad Notecią (zajmuje się ona cięciem blach i transportem). Firma P.W. Ferkut z podszczecińskiego Ustowa, zajmująca się m.in. skupem złomu, za 1,2 mln zł wylicytowała zaś materiały hutnicze.

Według Adama Leszkiewicza małe zainteresowanie inwestorów majątkiem stoczni nie ma związku z potencjalną wadą prawną, jaką zdaniem byłego zarządu i akcjonariuszy Stoczni Szczecińskiej Porta Holding (poprzedniczki prawnej Stoczni Szczecińskiej Nowej) mogą być obciążone aktywa. Ich zdaniem wada polega na tym, że Skarb Państwa, przejmując majątek Porty w 2002 r., zrobił to wbrew decyzji walnego zgromadzenia. Jak podkreśla Leszkiewicz, żaden z inwestorów, którzy zgłaszali się do zarządcy kompensacji, nie podnosił tej kwestii.

Niedawno sąd apelacyjny oddalił wyrok sądu okręgowego odrzucający wniosek byłych władz Stoczni Szczecińskiej Porta Holding o otwarcie układu upadłego holdingu z wierzycielami. Przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia.

Biznes
Czy zagraniczne firmy powinny dostać publiczne pieniądze? Polacy odpowiadają
Biznes
Minister finansów Łotwy dla „Rzeczpospolitej”: Musimy pomagać Ukrainie aż do zwycięstwa
Biznes
Local content, weto Węgier ws. sankcji na Rosję i hossa w zbrojeniówce
Patronat Rzeczpospolitej
33. Gala Liderów Polskiego Biznesu – 35 lat Business Centre Club - odpowiedzialne przywództwo w czasach przełomu
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama