Reklama
Rozwiń
Reklama

Koleje powtórzą przetarg

Kolej może stracić kolejne 1,2 mld zł unijnej dotacji. Tyle Unia miała dołożyć do budowy dworca w Łodzi

Aktualizacja: 19.04.2011 05:03 Publikacja: 19.04.2011 05:00

Koleje powtórzą przetarg

Foto: Fotorzepa, Marian Zubrzycki

Wszystko wskazuje na to, że spółka PKP Polskie Linie Kolejowe będzie musiała powtórzyć przetarg wart ok. 1,9 mld zł na budowę dworca. Winne są protesty firm chętnych do realizacji inwestycji wartej prawie 2 mld zł. – W przetargu dotychczas złożonych zostało 14 protestów do zamawiającego, siedem odwołań do Krajowej Izby Odwoławczej oraz dwie skargi do sądu – mówi Alina Giedryś, wiceprezes PKP PLK odpowiedzialna za projekty unijne.

Przetarg został ogłoszony w grudniu 2009 r. Zgłosiło się 12 firm i konsorcjów (w sumie 44 przedsiębiorstwa). Wybór pięciu firm, które zostały zaproszone do składania ofert cenowych, trwał od kwietnia do listopada 2010 r. Na pierwotnej liście znajdowały się czeski Metrostav, Torpol, konsorcjum Strabagu, Mostostalu i Acciony, hiszpańska PolAqua z Dragadosem i konsorcjum Budimex i Ferrovial Agroman. Po pierwszym proteście Metrostav został zastąpiony przez Hydrobudowę.

PKP PLK oferty w przetargu otworzyła 8 kwietnia. Jednak już trzy dni później Sąd Okręgowy w Warszawie stwierdził, że prekwalifikacje powinny zostać przeprowadzone raz jeszcze. To oznaczałoby wejście na krótką listę Warbudu i wypadnięcie z niej Hiszpanów, którzy złożyli najniższą – wartą 1,54 mld zł brutto – ofertę. – Wyrok Sądu Okręgowego nie oznacza unieważnienia przetargu, tylko cofnięcie go do etapu sprzed składania ofert cenowych – przekonuje Agnieszka Wąsowska, rzecznik Warbudu.

Do protestu przeciwko decyzji PKP PLK dołączyło się konsorcjum z Torpolem i włoską Astaldi. Spółka złożyła drugą  najtańszą ofertę wartą 1,76 mld zł brutto. Najwięcej za realizację prac zażyczył sobie Strabag z Mostostalem (2,34 mld zł).

Powrót poprzedniego etapu przetargu wydaje się niemożliwy. Oznaczałoby to bowiem, że Warbud złożyłby ofertę cenową, znając propozycje swoich konkurentów. Jak mówi Alina Giedryś, PKP PLK czeka na uzasadnienie wyroku sądu okręgowego. Do tego czasu Komisja Przetargowa kontynuuje prace, a spółka nie udziela komentarzy.

Reklama
Reklama

PKP PLK chce na inwestycje wydać 1,9 mld zł, z tego 1,2 mld zł ma pochodzić z funduszy unijnych. By Bruksela zgodziła się dofinansować inwestycję, musi ona zostać zakończona najpóźniej do 2014 r., by zdążyć ją rozliczyć.

Prace mają potrwać trzy i pół roku od podpisania umowy. Dotrzymanie terminu byłoby możliwe jedynie, gdyby PKP PLK, tak jak planowała, podpisała umowę w czerwcu tego roku. Pierwszy przetarg od momentu ogłoszenia do otwarcia kopert trwał rok i pięć miesięcy.

Biznes
Pies lub kot tylko dla bogatych. Ile wydajemy na domowe zwierzęta?
Biznes
Afera w koncernie Kałasznikow. Rosyjskie automaty z chińskimi częściami
Biznes
Piece gasną w hutach Rosji. Tysiące hutników traci pracę
Biznes
Projektantka Hello Kitty ustępuje ze stanowiska po 46 latach
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama