Reklama

Ubezpieczenia należności drożeją przez kryzys

Zainteresowanie ubezpieczeniami kredytów eksportowych będzie rosnąć, podobnie jak ich ceny

Publikacja: 01.03.2012 16:29

Ubezpieczenia należności drożeją przez kryzys

Foto: ROL

Jednocześnie rośnie liczba wypłacanych odszkodowań. – Kryzys przyczynił się do wzrostu świadomości ubezpieczeniowej firm, co przekłada się na wzrost sprzedaży polis. Z drugiej strony dostęp do nich jest ograniczany rosnącym ryzykiem – zauważa Fabrice Morel, zastępca dyrektora generalnego Unii Berneńskiej, stowarzyszenia skupiającego 85 proc. światowych ubezpieczycieli należności.

Na odbywającym się w Warszawie spotkaniu roboczym, któremu przewodzi w tym roku Korporacja Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych (KUKE) przedstawiono dane, zgodnie z którymi w IV kw. globalnie członkowie Unii Berneńskiej wypłacili 471 mln dol. odszkodowań krótkoterminowych, czyli ponad dwa razy więcej niż w pierwszym kwartale minionego roku (217 mln dol.). – Po bardzo trudnych latach 2008-2010, w pierwszej połowie 2011 r. widać było poprawę nastrojów i spadek liczby szkód, jednak pod koniec roku znów wzrosła liczba wypłacanych odszkodowań – zauważa Morel. Trend ten będzie się utrzymywał w 2012 r. W sumie w zeszłym roku wypłacono 3,83 mld dol. odszkodowań, w porównaniu z 3,24 mld dol. w rok wcześniej i 5,42 mld dol. w 2009 r.

Polska, na tle innych rynków, jest przez ubezpieczycieli oceniana pozytywnie. – Waszym atutem jest fakt, że zarobki w kraju nie poszły znacząco w górę, jak to było np. w Grecji. Dzięki temu jesteście atrakcyjni pod względem kosztów zatrudnienia i eksportu – dodaje Morel. Teraz pozostaje tylko przekonanie Polaków, że brak wzrostu wynagrodzenia to pozytywna tendencja.

- Modernizacja fabryk w ostatnich latach sprawiła, że Polska ma znacznie nowocześniejszy park maszynowy niż wiele krajów zachodniej Europy. A to przekłada się na wysoką jakość naszej produkcji. W połączeniu ze stosunkowo niskimi płacami, przyciągamy inwestorów – zauważa Andrzej Kochman, ekonomista KUKE.

2012 będzie rokiem wolniejszym niż 2011, jednak lepszym niż przyszły rok. – Powodem będzie zakończenie inwestycji budowlanych i infrastrukturalnych, jakie trwają w związku z mistrzostwami Euro. Nadal jesteśmy jednak optymistami: na ten rok prognozujemy wzrost gospodarki w tempie 3,5 proc. PKB, na 2013 – 2,8 proc. – mówi Bartłomiej Wydra z departamentu analiz makroekonomicznych KUKE. Według ekspertów w rozwoju gospodarki pomoże złotówka. – Waluta narodowa to swoisty bufor, ponieważ jest ona nadreaktywna w stosunku do euro. Gdy wartość wspólnotowej waluty rośnie, złotówka umacnia się jeszcze bardziej, gdy jej wartość spada, złoty traci na wartości jeszcze mocniej. Rośnie jednak wówczas konkurencyjność naszego eksportu – zauważa Kochman.

Reklama
Reklama

To dobry moment na zwiększanie portfela ubezpieczycieli, pod warunkiem jednak, że ryzyko zostanie odpowiednio ocenione.

Biznes
Do Rosji wraca czarna Wołga. Będzie „made in China”
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Biznes
Jest decyzja prezydenta Nawrockiego w sprawie Lex Huawei
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama