Piechociński przyjechał do Katowic na spotkanie z zarządami trzech największych spółek węglowych - Kompanii Węglowej, Katowickiego Holdingu Węglowego oraz Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Minister gospodarki wypełnia funkcje właścicielskie wobec tych spółek; dwie pierwsze należą w pełni do Skarbu Państwa, natomiast JSW, gdzie Skarb Państwa ma większość akcji, jest notowana na giełdzie i ma także innych akcjonariuszy.
Pytany przez dziennikarzy o jego oczekiwania wobec szefów spółek węglowych Piechociński na pierwszym miejscu postawił bezpieczeństwo; podkreślił także potrzebę utrzymania miejsc pracy w górnictwie, mimo trudnego dla branży okresu.
- Bezpieczeństwo, bezpieczeństwo i bezpieczeństwo, bo to w górnictwie jest najważniejsze; także podtrzymywanie procesów inwestycyjnych, solidny dialog na samym dole, racjonalność zachowań, wzrost produktywności, wzrost efektywności - wyliczał wicepremier.
Wskazał, że w 2013 roku, kiedy na zwałach kopalń i elektrowni leży w sumie kilkanaście milionów ton niesprzedanego węgla, przed spółkami węglowymi stoi zadanie podniesienia konkurencyjności, aby ten surowiec znalazł nabywców.
- Chodzi o to, aby polskie górnictwo w trudnym roku 2013, kiedy mamy duże zapasy na hałdach - i przy energetyce, i przy samych kopalniach - wykonało olbrzymi wysiłek, żeby nie zgubić ani jednego miejsca pracy, podtrzymywać niezbędne procesy modernizacyjne i podjąć większe wyzwania konkurencyjne, nie tylko na rynku krajowym - powiedział Piechociński.
- To było potrzebne spotkanie. Przekazaliśmy swoje plany i cele biznesowe - mówi "Rz" Jarosław Zagórowski, prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej. - Obniżenie kosztów pozapłacowych o 5 proc. traktujemy jako wytyczne, ale to my musimy zrealizować - dodał.
- Przedstawiliśmy wykonanie planów roku 2012, prognozę na ten rok oraz sytuację w szerszym kontekście, od 2006 r. - powiedział "Rz" Roman Łój, prezes Katowickiego Holdingu Węglowego. - Była mowa o realizacji planów w gorszej sytuacji sprzedażowej oraz o współpracy ze szkolnictwem górniczym tak, by kształcić w tych kierunkach, które są najbardziej potrzebne - dodał.
Po południu ministrowie i wojewoda śląski Zygmunt Łukaszczyk rozmawiali z przedstawicielami Międzyzakładowego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego (MKPS), który powstał w październiku 2012 r. - Nie jestem przekonany do tego, że najlepszą formą walki o miejsca pracy, także poza górnictwem, są strajki i manifestacje - ocenił wicepremier.
- Minister pracy nie wypowiedział się jednoznacznie w kwestii emerytur górniczych, mówił, że trwają analizy - powiedział "Rz" po spotkaniu Wacław Czerkawski, wiceszef Związku Zawodowego Górników w Polsce. - W kwestii postulatów MKPS powołane zostaną zespoły ministerialno-związkowe, które będą opracowywać rozwiązania dla naszych postulatów - dodał. Są wśród nich m.in.: ulgi dla niezwalniających w kryzysie, likwidacja umów śmieciowych i NFZ. - Ale to nie wstrzymuje referendów strajkowych ani przygotowań do protestu - przypomniał Czerkawski.
Referenda zakończą się ok. 20 lutego. Strajk możliwy jest na przełomie lutego i marca.