Praca przewozowa wykonana przez spółki obecne na polskich torach, która bezpośrednio przekłada się na wyniki finansowe przewoźników spadła aż o 9,1 proc. do ponad 49 mln tonokilometrów ( masa ładunku przewieziona na odległość 1 km) – wynika z danych Urzędu Transportu Kolejowego..
Przewozy towarowe, zarówno kolejowe jak i drogowa są miernikiem kondycji gospodarki. Spadek oznacza mniejsza wymianę handlową i produkcję.
Spadki na torach zaczęły się już pod koniec czwartego kwartału 2011 roku, po 8 miesiącach wzrostów rok do roku na poziomie od ok. 24 proc. w styczniu do ok. 3,7 proc. w sierpniu.
Miniony rok zaczął się spadkiem na poziomie 4,5 proc. w porównaniu do stycznia 2011, w grudniu już spadku wyniosły 12,5 proc. rok do roku (po wzrostach w październiku i listopadzie na poziomie odpowiednio 2,14 proc. o 0,14 proc.).
Udział w rynku PKP cargo spadł w ubiegłym roku do 50,4 proc. z 52,3 proc. w roku 2011. CTL obsłużył 6,47 proc. ładunków w porównaniu do 6,6 proc. w roku wcześniejszym. Spadki zanotował też brytyjski Freightliner – udział w rynku spadł z 2,34 do ,2 proc.
Jednym z nielicznych przewoźników, który w ubiegłym roku zanotował wzrost jest Grupa DB Schenker. Udział niemieckiej grupy w polskim rynku towarowych przewozów kolejowych wzrósł z 19,7 do 20,4 proc.