Reklama
Rozwiń
Reklama

Serwer Wikileaks wystawiony na Ebay

Sławetny serwer, na którym trzymano Wikileaks z tajnymi dokumentami amerykańskiego Departamentu Stanu, został wystawiony na eBayu. W poniedziałek osiągnął cenę 25 200 dolarów

Publikacja: 10.09.2013 13:38

Serwer Dell PowerEdge R410

Serwer Dell PowerEdge R410

Foto: Bahnhof

Serwer ten należy do szwedzkiego dostawcy usług internetowych firmy Bahnhof. Firma wynajęła serwer portalowi Wikileaks w 2010 r., kiedy to ujawniono supertajne dokumenty amerykańskiego rządu.

Jedną z najgłośniejszych publikacji platformy było zamieszczone w sieci w kwietniu 2010 roku nagranie wideo, zatytułowane "Collateral Murder", na którym widać jak załoga amerykańskiego helikoptera strzela do grupy mężczyzn, w tym dwóch dziennikarzy Reutersa. Na serwerze przetrzymywano również akta z Guantanamo, w których były dokumenty dotyczące 150 Afgańczyków i Pakistańczyków bezprawnie przetrzymywanych na Kubie – bez postawienia oskarżeń – a których dopiero po latach uwolniono, kiedy urzędnicy doszli do przekonania, że osoby te są niewinne.

Akta Wikileaks

Prezes Bahnhof Jon Karlung oświadczył, że dochód ze sprzedaży serwera przekazany zostanie organizacjom pracującym na rzecz transparentności, takim jak Reporterzy bez Granic, czy Fundacja 5 lipca.

Kupujący powinni się jednak nastawić, że otrzymają jedynie 18 kg sprzętu komputerowego. Wszelkie dane znajdujące się na serwerze Della PowerEdge R410 zostaną skutecznie usunięte za pomocą procedury nazywanej "Gutmann data sanitation method". Polega ona na tym, że twardy dysk zostaje nadpisany nowymi danymi 35-krotnie, dzięki czemu odzyskanie jakichkolwiek danych jest niemożliwe.

Reklama
Reklama

Karlung dodał, że to nie dlatego, by coś ukryć. Przecież pliki Wikileaks znajdują się w internecie.

Bahnhof kupił ten serwer za 4 tys. dolarów, jednak Karlung ma nadzieję, że cena wzrośnie do 50 tys. dolarów. Aukcja kończy się w tym tygodniu.

Serwer jest w doskonałym stanie pomimo tego co przeszedł w ciągu 10 miesięcy od września 2010 r.

Serwer trzymano w podziemiach nazywanych Pionen White Mountains, czyli bunkrze z czasów Zimnej Wojny znajdującym się kilka kilometrów na południe od Sztokholmu. Stało tam 8 000 serwerów, ten szczególny wyróżniał się jedynie małą naklejką z literami „WL".

Wielu hakerów próbowało zniszczyć serwer, ale bez powodzenia.

Bahnhof przechowywał tajne amerykańskie dokumenty nawet pod koniec 2010 r., Wikileaks zrezygnowała z wynajmowania serwera w 2011 r.

Reklama
Reklama

Pracownicy Bahnhofa nazywali serwer „Willy Wonka" porównując Juliana Assange'a do błyskotliwej postaci Willy'ego Wonka, a Wikileaks to bajkowej fabryki czekolady.

Kto wygra aukcję okaże się w czwartek, jednak to od zwycięzcy zależy, czy pozostanie anonimowy.

Karlung ma nadzieję, że serwer nie przejdzie w ręce takich instytucji jak np. Amerykańska Agencja ds Bezpieczeństwa Narodowego (NSA).

- W świetle ostatniego skandalu z NSA, mam nadzieję, że nowym właścicielem serwera okaże się ktoś kto strzeże wolności słowa i prawa do wyrażania własnych opinii - powiedział Karlung.

Biznes
"Tego przemysłu będzie w Europie coraz mniej". Ważnej branży grozi zapaść
Biznes
Europa stawia na niezależność, Polacy znikają z sieci, podatki dochodowe w UE
Biznes
Od edukacji do transformacji – forum NFOŚiGW
Biznes
Czyste Powietrze martwe? Prefinansowanie, nadużycia i miliardy bez wypłat
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama