Rosnące zapotrzebowanie na kolejowe przewozy towarów w Polsce i na rynkach zagranicznych spowodowało, że PKP Cargo rozpoczęło szkolenia i rekrutację maszynistów.

– Duża część obecnie pracujących zbliża się do wieku emerytalnego, a szkoły nie kształcą odpowiedniej ilości ich następców. Dlatego podejmujemy maksymalnie szerokie inicjatywy i wchodzimy we współpracę z podmiotami państwowymi, żeby zapewnić sobie wykwalifikowaną kadrę na najbliższe lata – mówi Adam Purwin, prezes PKP Cargo. Jego zdaniem większa niż dotychczas aktywność spółki na rynku pracy jest konieczna, aby zaspokoić popyt na usługi grupy i móc w sposób elastyczny zarządzać strukturą zatrudnienia.

Przewoźnik informuje, że od połowy stycznia tego roku otrzymał około 1,3 tys. aplikacji, z których ponad 1 tys. stanowiły wnioski osób bez doświadczenia w branży kolejowej, kwalifikujących się do pełnego szkolenia, zakończonego uzyskaniem kwalifikacji maszynisty. Na ich podstawie PKP Cargo zatrudniło w całym kraju ponad 90 osób z doświadczeniem oraz ponad 150 kandydatów na maszynistów bez żadnego doświadczenia. Ci ostatni mają przejść półtoraroczne szkolenie dające uprawnienia do prowadzenia lokomotyw.

Spółka informuje, że w wyniku przeprowadzonej rekrutacji w tym roku liczba zatrudnionych maszynistów wzrośnie o 130, w 2015 r. o 280, a w 2016 r. o kolejne 160 osób. Na szkolenie maszynistów w okresie od początku tego roku do połowy przyszłego ma być wydane około 21 mln zł.

Obecnie PKP Cargo zatrudnia około 4,6 tys. maszynistów. To ok. jednej piątej wszystkich zatrudnionych w spółce matce. Problemy z pozyskaniem maszynistów związane są z luką pokoleniową, będącą efektem przejścia części wykwalifikowanej kadry na emeryturę i brakiem nowych specjalistów. Nie można też zapominać, że w tym roku na polskich torach prowadzonych jest dużo prac budowlanych, co wydłuża czas przejazdów. W efekcie, aby przewieźć ten sam wolumen towarów, potrzeba więcej czasu, pociągów i pracowników.

W I kwartale grupa PKP Cargo  miała 1,04 mld zł przychodów i 57,5 mln zł czystego zarobku. O ile sprzedaż była porównywalna do tej sprzed roku, o tyle zysk netto wzrósł czterdziestokrotnie.