Nowa firma Saab Kockums , morski oddział Saab Security and Defence Solutions skoncentrowana w stoczniach w Malmö, Karlskronie i Muskö nie chce się biernie przyglądać starciu francuskich i niemieckich stoczniowych gigantów w walce o polskie kontrakty i już proponuje Warszawie wspólne projektowanie i budowę nowoczesnych okrętów podwodnych A26.
Nowa broń w ciągu dekady
W środowej rozmowie, publikowanej na łamach „Rz", wiceminister obrony narodowej ds. modernizacji sił zbrojnych Czesław Mroczek potwierdza, że w najbliższej dekadzie marynarka planuje wprowadzić do służby pierwszy nowoczesny okręt podwodny o napędzie klasycznym. A w MON na polecenie szefa resortu obrony trwają dodatkowe analizy, które ustalą czy przyszłe podwodne jednostki powinny być uzbrojone w rakiety manewrujące dalekiego zasięgu. Takiego oręża nie przewidywały wcześniejsze plany Sztabu Generalnego, ale w nowej sytuacji geopolitycznej kierowane pociski na wyrzutniach okrętów, zdecydowanie podniosłyby zdolności odstraszające floty wojennej RP. Pożyteczna, transbałtycka Orka Podczas ostatnich targów obronnych Balt Military Expo w Gdańsku, Szwedzi przekonywali polskich admirałów, że wdrażany w marynarce program modernizacyjny „Orka" jest zbieżny z planami budowy okrętów podwodnych nowej generacji dla ich własnej floty. Informowali także, że szwedzka agencja zamówień obronnych (FMV) podpisała z koncernem Saab, nie czekając na dokończenie biznesowych rozliczeń z niemieckimi właścicielami stoczni Kockums, list intencyjny i zlecenie na opracowanie planów budowy i produkcji podwodnej broni nowej generacji . W okresie 2015-2024, kwota potencjalnych zamówień wynosiłaby 11,2 miliardów koron.
Odzyskiwanie stoczni
Szwedzi „niewidzialne" i wyposażone w klasyczny elektryczno - dieslowski napęd, wspomagany silnikami Stirlinga ( działające w systemie AIP - air independent propulsion – bez dostępu powietrza), okręty, chcą budować własnymi siłami. To dlatego też właśnie przejmują od niemieckiego koncernu budującego podwodną broń - Thyssen Krupp Marine Systems, skandynawskie stocznie.
- Zakup grupy Kockums ( za 340 mln koron szwedzkich , przyp. Z.L. ) jest zgodny z naszą strategią poszerzania oferty i wzmacniania pozycji Saab na rynku wojskowych systemów morskich. TKMS- Kockums posiada wyjątkową, silną pozycję lokalną w Szwecji w zakresie okrętów podwodnych i okrętów wojennych. Teraz będziemy też zwiększać możliwości eksportowe - mówi Håkan Buskhe, prezes Saab. Szwedzkie stocznie oprócz okrętów projektują, budują i serwisują pojazdy ratownicze przeznaczone do ewakuacji załóg okrętów podwodnych oraz systemy przeciwminowe. Spółka zatrudnia ok. 850 pracowników i dostarcza morskie uzbrojenie Szwecji, Australii i Singapurowi. Podczas roku obrotowego 2012/2013, skandynawska spółka TKMS odnotowała sprzedaż rzędu 1,7 mld koron szwedzkich (2011/2012: 1,9 mld koron) oraz zysk operacyjny rzędu 34 mln koron szwedzkich (2011/2012: 13 mln koron).
Okrętowy plan
Projektowany dopiero okręt A26 ma być rozwinięciem konstrukcji jednostek typu Gottland, budowanych w latach dziewięćdziesiątych. Nowy okręt ma być szybszy i bardziej autonomiczny, ma mieć cechy stealth , zapewniające niewykrywalność i skryte działanie na płytkich i specyficznych wodach Bałtyku (z możliwością operowania też w warunkach oceanicznych). Powinien być silnie uzbrojony ( jedna z opcji przewiduje oprócz torped przenoszenie przeciwskrętowych, dalekosiężnych i precyzyjnych rakiet NSM). Do tego A26 będzie przygotowany do współpracy z bezzałogowymi pojazdami podwodnymi i zdolny do zanurzania do głębokość 200 metrów.
Ostra konkurencja przemysłowych obietnic
W styczniu tego roku swój udział w poprzedzającym okrętowy konkurs, dialogu technicznym, zgłosiło aż ośmiu graczy. W opinii morskich ekspertów w ostatecznej rozgrywce liczą się jednak dwaj najwięksi obecnie na kontynencie producenci okrętów: francuska grupa stoczniowa Direction des Constructions Navales Services - DCNS ( oferuje okręty scorpene), która połączyła siły z Europejskim Domem Rakietowym MBDA i polską Stocznią Remontową Nauta z Gdyni. Konkurentem Francuzów jest niemiecka grupa ThyssenKrupp Marine Systems ( proponuje okręty U 214 lub U 212A) z siedzibą w Kilonii. Mówi się, że TKMS bliżej jest do gdyńskiej Stoczni Marynarki Wojennej ( obecnie spółka w upadłości).
- Wszyscy uczestnicy wyścigu po polskie kontrakty obiecują przemysłową współpracę – mówi Maksymilian Dura ekspert w dziedzinie morskiego uzbrojenia portalu Defence -24. - Problemem, z którego na pewno zdają sobie sprawę polscy admirałowie, może być jednak niewystarczający poziom kompetencji rodzimych specjalistów, niezbędnych do skutecznej konstruktorsko – przemysłowej kooperacji – ostrzega Dura.