Związkowcy chcieli poznać szczegóły decyzji w sprawie wyboru francuskiego śmigłowca Caracal Airbus Helicopters w wojskowym przetargu na helikoptery wielozadaniowe.

Na spotkanie z MON przyjechali z nastawieniem, iż będą namawiać właścicieli firm: włosko- brytyjski koncern AgustaWestland i amerykańską korporację śmigłowcową Sikorsky Aircraft, do oprotestowania wyniku konkursu.

- Chcieliśmy z pierwszej ręki dowiedzieć się, jakie argumenty przeważyły przy wyborze francuskiej oferty, a także czy Airbus Helicopters zamierza rzeczywiście zainwestować w Polsce i stworzyć dodatkowe miejsca pracy w branży lotniczej - mówi Roman Jakim, szef Krajowej Sekcji Przemysłu Lotniczego NSZZ „Solidarność".

Po popołudniowej, ostrej dyskusji z kierownictwem MON , ostrożniej formułowali zarzuty.

- Ministrowie wskazywali na niespełnienie przez firmy niektórych wymagań przetargowych. Będziemy teraz weryfikować te informacje z zarządami spółek – tłumaczył Jakim.

Na razie więc nie ma decyzji w sprawie ewentualnego protestu, a związkowcy zdecydowali się skierować swojego obserwatora na testy poligonowe francuskiego helikoptera H225M, zaplanowane już 12 maja – informuje Roman Jakim. Szef Krajowej Sekcji Przemysłu Lotniczego NSZZ „Solidarność" zapowiada ponadto dokładne analizy przyszłej umowy offsetowej z Airbus Helicopters i spotkanie w tej sprawie z wicepremierem i ministrem gospodarki Januszem Piechocińskim, który odpowiada za kompensacyjne ustalenia.

Roman Jakim przypomina, że francuskie obietnice inwestycji złożone kilka lat temu przez Eurocopter, przemianowany w styczniu ubiegłego roku na Airbus Helicopters, który wygrał wart ponad 0,5. mld zł przetarg na śmigłowce dla Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, pozostały niespełnione.

- Żądamy ujawnienia pisemnych zapisów oferty offsetowej Airbus Helicopters, by znowu nie pozostać z niczym – mówi Jakim.