Przedstawiciele zakładów PZL Mielec/Sikorsky Aircraft obecni w Sejmie uprzedzali posłów, że są już konsekwencje przegranej podkarpackich black hawków w wojskowym postępowaniu. W tym tygodniu, w związku z niekorzystnym obrotem spraw, do Mielca ściąga kierownictwo koncernu Sikorsky Aircraft, aby po trwających już analizach centrali w Stratford zaplanować restrukturyzację mieleckiej fabryki. Nie ma wątpliwości, że rozwojowe możliwości firmy się skurczą, aby dostosować potencjał zakładów zatrudniających 2,2 tys. pracowników do aktualnych rynkowych potrzeb.