Reklama
Rozwiń
Reklama

Cena ropy przejściowo poniżej 40 dol.

Po niepokojących danych na temat chińskiej gospodarki cena ropy w USA spadła piątek na krótko poniżej 40 dol. za baryłkę (39,86), po raz pierwszy od kryzysu w 2009 roku. Na zamknięciu notowań cena ropy U.S. crude wynosiła 40,45 dol. za baryłkę.

Publikacja: 21.08.2015 21:20

Ceny ropy spadły o prawie 60 proc. od lata ubiegłego roku i ponad 34 proc. w ciągu ostatnich trzech miesięcy. Notowania surowca spadały ostatnio nieprzerwanie przez osiem kolejnych tygodni; to najdłuższa taka passa od 1986 roku.

W miarę jak przybywa niedobrych informacji na temat kondycji chińskiej gospodarki rosną obawy, że radykalnie spadnie popyt w kraju, który jest drugim co do wielkości konsumentem ropy na świecie. Inwestorzy obawiają się, że zarówno Chiny, jak i inne ważne wschodzące rynki zredukują import.

Na cenę ropy wpływa też rosnące wydobycie w USA; w sierpniu amerykańska produkcja surowca była o 11 proc. wyższa niż rok temu.

Pogrom na giełdach dotknął też ceny innych surowców, gdy w piątek okazało się, że sektor przemysłowy w Chinach kurczył się w sierpniu w najszybszym tempie od ponad sześciu lat. Rynki reagują ponadto na całą serię zawirowań w Chinach, jak utrzymujące się mimo interwencji Pekinu spadki na giełdach czy nieoczekiwana deprecjacja juana.

W piątek spadały w związku z tym notowania na giełdach europejskich, amerykańskich i w Tokio, a szczególnie ucierpiał sektor energetyczny; ponad 4-procentowy spadek giełdy w Szanghaju sprawił, że rynki te straciły około 2 proc.

Reklama
Reklama

Traciły też na wartości dewizy wschodzących rynków; niektóre z tych krajów desperacko starają się obniżyć wartość swych walut, by potanić koszty eksportu i zyskać pewną przewagę konkurencyjną. Tak też postrzegana jest decyzja Pekinu o dewaluacji juana. Inwestorzy martwią się, że doprowadzi to do niekorzystnych dla rynku wojen walutowych - komentuje AP.

Eksperci przewidują, że trend na rynku ropy utrzyma się; obecne spadki to najdłuższa taka seria od końca lat 80., kiedy ceny ropy spadły w ciągu pięciu miesięcy z około 30 dol. za baryłkę do 10 dol. OPEC zwiększył wówczas wydobycie, by odzyskać udział w rynku, na którym dobrze radziły sobie kraje niezrzeszone w kartelu.

Choć obecne załamanie cen zaniepokoiło OPEC, to jednak nie ma na razie sygnałów, by kartel miał zamiar zmienić swą obliczoną na obronę udziału w rynku politykę polegającą na utrzymywaniu bardzo hojnych limitów wydobycia.

30 lipca rosyjski minister energetyki Aleksandr Nowak i sekretarz generalny OPEC Abdullah al-Badri zapowiedzieli, że nie zmniejszą wydobycia ropy naftowej, mimo spadków jej cen.

Biznes
Afera w koncernie Kałasznikow. Rosyjskie automaty z chińskimi częściami
Biznes
Piece gasną w hutach Rosji. Tysiące hutników traci pracę
Biznes
Projektantka Hello Kitty ustępuje ze stanowiska po 46 latach
Biznes
Szef Asseco zaskakuje. Rezygnuje z kilkuset milionów
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama