„General Motors wysyła wyprodukowane w Meksyku Chevrolety Cruze do dilerów w Stanach Zjednoczonych bez żadnego opodatkowania na granicy. Produkujcie je w USA, albo płaćcie duże podatki graniczne!" - napisał na Twitterze Donald Trump. Zaraz po tym akcje GM spadły o 1 proc.

Rzecznik firmy Patrick Morrissey powiedział, że GM importuje z fabryki w Ramos Arizpe w Meksyku tylko wersję hatchback Chevy Cruze i jest to tylko część całkowitej produkcji tego modelu. Większość tych aut wytwarzana jest w miejscowości Lordstown w stanie Ohio.

Morrissey dodał, że hatchback z Meksyku przeznaczony jest na rynki eksportowe. Po wyjaśnieniach akcje koncernu urosły o 1 proc.

Na wpis Trumpa odpowiedział też szef związków zawodowych United Auto Workers w zakładach w Lordstown Glenn Johnson, który podkreślił, że związkowcy nie są przeciwni produkowaniu samochodów GM w Meksyku, i dodał, że zakłady w Ohio nie dysponują sprzętem do produkcji hatchbacka.

W listopadzie ub. r. GM zapowiedziało plany zwolnienia 2 tys. pracowników w dwóch fabrykach na początku 2017 r. Jedna z nich, w Lordstown, Ohio, produkuje Chevrolety Cruze.

GM planuje produkować wersję hatchback Cruze w Meksyku i kontynuować montowanie wersji sedan w Ohio.

Produkcja Cruze ruszyła w Meksyku w ubiegłym roku. W tym czasie powstało tam ponad 52 tys. aut. W tym samym czasie w Stanach Zjednoczonych GM wyprodukował ponad 319 tys. tego samego modelu. Wcześniej samochody sprzedawane w Meksyku były produkowane w Korei Południowej.

Takie przesunięcie jest częścią trendu wśród amerykańskich producentów samochodów. Chcą produkować mniejsze auta na rynek Ameryki Północnej w Meksyku w celu obniżenia kosztów pracy. Wyżej opłacani pracownicy z USA w tym czasie powinni skupić się na produkcji bardziej opłacalnych ciężarówek, samochodów sportowych i luksusowych.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM