Zysk netto BOŚ Banku wyniósł w 2010 r.  54,1 mln zł wobec 13,8 mln zł rok wcześniej, a zysk całej grupy BOŚ sięgnął 63,2 mln zł i był ponaddwukrotnie wyższy niż rok wcześniej.

– To efekt wzrostu skali działalności przy utrzymaniu kosztów niemal na niezmienionym poziomie – powiedział podczas konferencji prasowej prezes BOŚ Banku Mariusz Klimczak. Należący do grupy dom maklerski zarobił w ubiegłym roku 15 mln zł.

Prezes zapowiada, że 2011 rok dla bankowej grupy nie powinien być gorszy od ubiegłego.

Suma bilansowa banku wzrosła w ubiegłym roku o 25,8 proc., do 15, 1 mld zł. Depozyty zwiększyły się z kolei o blisko 30 proc., do 12,2 mld zł. Portfel kredytowy przekroczył 10,9 mld zł (po wzroście o 18 proc.). Bank zrealizował plan sprzedaży kredytów hipotecznych – udzielił ich na kwotę przekraczającą 1 mld zł.

Liczba prowadzonych rachunków zwiększyła się z 112,9 tys. do 142,1 tys. – Zakładamy, że średnioroczny wzrost liczby rachunków powinien wynosić 50 tys.

W ubiegłym roku był on mniejszy, w dużej mierze z powodu zamykania nieaktywnych kont. Od strony efektywnościowej nastąpiła poprawa – tłumaczył Klimczak. BOŚ wprowadza nowy program informatyczny. Jego wdrożenie powinno się zakończyć wiosną przyszłego roku.

W drugiej połowie 2011 r. możliwa jest też emisja kolejnej transzy obligacji BOŚ Banku. – W zależności od potrzeb możemy wyemitować w tym roku obligacje za 300 mln zł, w ramach uruchomionego programu, ale nie nastąpi to w pierwszym półroczu – stwierdził Krzysztof Telega, wiceprezes BOŚ Banku.

Bank wyemitował w listopadzie ubiegłego roku obligacje na kwotę 700 mln zł, w ramach programu opiewającego na 1 mld zł. Te papiery są notowane na rynku Catalyst.

Bank podtrzymuje także możliwość wyemitowania euroobligacji.