Bank wprowadza w życie nowy plan oszczędnościowy, który nazwano "New BAC" (od symbolu giełdowego spółki). Najpierw oszczędności dotkną bankowość detaliczną, a w drugim etapie cięcia będą dotyczyć także pionu obsługi klientów korporacyjnych.

Zdaniem mediów w wyniku planu zaciskania pasa, Bank of America będzie musiał zwolnić w ciągu najbliższych trzech lat około 40 tys pracowników ze swojej liczącej 287 tys. osób załogi.

Inne wielkie banki również tną koszty. Szwajcarski UBS w ciągu 2-3 lat bank chce zaoszczędzić od 1,5 do 2 mld franków. Jak obwieścił dyrektor finansowy banku, Tom Naratil, cięcia będą dotyczyły wszystkich działów i nie ominą też samego szefostwa. Szwajcarskie media informowały już o planach oszczędnościowych UBS, który ma planować zwolnienie 5 tys pracowników.

Masowe zwolnienia pracowników szykują też inne duże banki m in. brytyjski Lloyds, HSBC, Goldman Sachs czy Credit Suisse.

Zwolnienia w bankach są skutkiem zmian jakie regulatorzy rynku wprowadzili podnosząc obowiązkowe rezerwy banków, aby w przyszłości zapobiec powtórce kryzysu finansowego z 2008 roku. Aby dostosować się do wymogów instytucje finansowe muszą mocniej zaciskać pasa.

W zeszłym roku w szefowie banków centralnych przyjęli w Bazylei projekt nowych regulacji, które wprowadziły wymóg posiadania przez banki obowiązkowe rezerwy na poziomie 7 proc. udzielonych pożyczek i zainwestowanych kapitałów. Banki muszą stopniowo zwiększać swoje rezerwy aby ustalone 7 proc. osiągnąć do roku 2019. Wcześniej  banki były zmuszone wyasygnować na ten cel środki wartości 2 proc. kapitału akcyjnego w stosunku do aktywów ważonych ryzykiem, więc wzrost był dość drastyczny. W zamyśle regulatorów, owe rezerwy mają stanowić zabezpieczenie przed ryzykiem, które może prowadzić do utraty płynności przez bank.