Zadłużeni we frankach w różny sposób próbują zwrócić uwagę na problem związany ze wzrostem wartości ich kredytów. Organizują protesty, ale też chcą spłacać raty gotówką, przynosząc do banków szwajcarskie banknoty o jak najmniejszych nominałach.
Utrudnianie bankowcom pracy poprzez wpłacanie w okienkach drobnych nominałów banknotów to pomysł Ruchu Pro Futuris, skupiającego frankowiczów. Nie wiadomo, czy klienci z tego pomysłu będą korzystać. Banki twierdzą, że dadzą sobie radę. Nie przygotowują się szczególnie, bo na razie nie zauważyły, by dochodziło do takich sytuacji.