- To już nie jest ten bank co kiedyś - powiedział niemieckim mediom jeden z niezadowolonych akcjonariuszy.
Za udzieleniem absolutorium prezesom głosowało 61 proc. udziałowców. To "żółta kartka" dla prezesów Anshu Jaina i Jürgena Fitschena - podkreślają media. W zeszłym roku za absolutorium było 89 proc. inwestorów.
Za udzieleniem absolutorium członkom rady nadzorczej głosowało 91 proc. właścicieli akcji Deutsche Bank.
Akcjonariuszom nie podobają się trzy rzeczy: słaby wzrost przychodów, kara jaką ma zapłacić bank za udział w aferze Libor oraz plany restrukturyzacji.
- Nie mamy zaufania do kierownictwa banku - powiedział przed głosowaniem Hans-Christoph Hirt, dyrektor Hermes Equity Ownership Services, który jest właścicielem 5 proc. akcji. Nie podoba mu się, że bank zapowiedział, że potrzebuje więcej czasu na opracowanie planów restrukturyzacyjnych oraz zapowiedział przekazanie większej liczby uprawnień jednemu z prezesów Anshu Jain. To zdaniem akcjonariusza będzie "rewolucja w managemencie", tym bardzie, że bank opuszcza kilku ważnych managerów, w tym szef działu klientów indywidualnych Rainer Neske.
- Horrendalne kary odbijają się na wynikach banku a jednocześnie brakuje pieniędzy na sensowne projekty - uważa jeden z akcjonariuszy Walter Liehmann, przypominając, że Deutsche Bank musi zapłacić 2,3 mld euro kar za manipulowanie Liborem. Inny akcjonariusz, Peter Simm uważa, że "dobre imię banku przepadło", a kierownictwo źle nim zarządza. - Jestem rozczarowany i sfrustrowany - powiedział telewizji n-tv.
Prezesi Deutsche Bank kajali się przed akcjonariuszami i przyznawali, że nie spełnili wszystkich pokładanych w nich nadziei. - Jesteśmy jednak przekonani, że prowadzimy Deutsche Bank we właściwym kierunku. Dlatego też prosimy was o dalsze wsparcie - apelował przed głosowaniem Fitschen do 4 tys. właścicieli największego banku w Niemczech.