KPMG musi teraz odpowiedzieć na wiele niewygodnych pytań dotyczących tego czy wiedziała o realnym stanie finansów banku. Według informacji WSJ audytorzy sprawdzali księgi właśnie w momencie, gdy SVB wpadał w tarapaty finansowe związane z odpływem klientów.
Kolejny bank, który był kontrolowany przez audytorów KPMG - Signature Bank upadł 11 dni po tym, jak firma księgowa podpisała się pod audytem.
Czytaj więcej
Ryzyko, że któryś z banków w Europie podzieli los SVB, jest ograniczone. Odpowiada za to cały szereg czynników.
To, co KPMG wiedziało o sytuacji finansowej obu banków i co przeoczyło, prawdopodobnie będzie przedmiotem kontroli regulacyjnej i procesów sądowych – pisze WSJ.
- Zdrowy rozsądek podpowiada, że audytor, który wydaje „czysty raport”, „świadectwo zdrowia”, na temat szesnastego co do wielkości banku w Stanach Zjednoczonych, który upada w ciągu dwóch tygodni bez żadnego ostrzeżenia, jest dla audytora kłopotem – skomentowała Lynn Turner, która był głównym księgowym Komisji Papierów Wartościowych i Giełd w latach 1998-2001. Dwa kluczowe fakty dla ustalenia, czy KPMG przeoczyła problemy banków, to kwestia, kiedy dokładnie wybuchła panika oraz kiedy kierownictwo banku i audytorzy KPMG dowiedzieli się o kryzysie.
Czytaj więcej
Robert Kiyosaki, rynkowy guru, autor bestsellera „Bogaty ojciec, biedny ojciec”, przewidział w 2008 r. upadek banku Lehman Brothers. Teraz twierdzi...
O Silicon Valley Bank wiadomo, że odpływ depozytów przyspieszył w zeszłym miesiącu. Bank podał, że jego depozyty na koniec lutego były niższe niż przewidywał w styczniu.
Oba audyty banków dotyczyły 2022 r., więc audytorzy nie rewidowali ksiąg banków za okres, w którym wpadły one w kłopoty. Jednak audytorzy powinni zwracać uwagę na ryzyka, na jakie narażone są firmy, które kontrolują. Mają także poruszać ważne kwestie, które pojawiają się po zamknięciu ksiąg przez firmy, a przed zakończeniem kontroli – pisze WSJ.
Rzecznik KPMG odmówił komentarza na temat poszczególnych audytów, ze względu na poufność klienta. W oświadczeniu firma stwierdziła, że nie ponosi odpowiedzialności za rzeczy, które mają miejsce po zakończeniu audytu.