Obecnie wartość kredytów dla firm utrzymuje się na historycznych maksimach – ok. 250 mld zł, z czego ok. 60 proc. to zobowiązania małych i średnich. W porównaniu z lutym 2011 r. wzrost wyniósł prawie 15 proc.
BRE Bank prognozuje, że w tym roku wartość kredytów dla przedsiębiorstw także będzie rosła, ale już nie tak dynamicznie.
W pierwszym i drugim kwartale przyrosty mają być jeszcze dwucyfrowe (odpowiednio 14,8 proc. i 12,8 proc. rok do roku), w drugiej połowie roku wyraźnie wyhamują – 7,5 proc. w III kw. i 4,5 proc. w IV kw.
- Wynikać to będzie z zakończenia projektów infrastrukturalnych na Euro 2012, zacieśnienia fiskalnego i ograniczonego napływu funduszy unijnych – analizuje Ernest Pytlarczyk, główny ekonomista BRE Banku.
Osłabienie dynamiki wzrostu kredytów dla firm widoczne także w kredytach inwestycyjnych. Ich wartość, po niezwykle szybkim przyroście w 2011 r., w pierwszej połowie tego roku jeszcze się wyraźnie zwiększy, potem będzie utrzymywać się na zbliżonym poziomie.
- Apetyt firm na kredyty długoterminowe będzie malał – zauważył Przemysław Gdański, członek zarządu banku na spotkaniu z dziennikarzami. BRE prognozuje, że inwestycje prywatne w tym roku wzrosną o 10 proc., a w 2013 r. – o 7 proc. Inwestycje publiczne mogą w tym roku spaść o ok. 2 proc.
BRE Bank prognozuje też, w 2012 r. depozyty korporacyjne wzrosną jednocyfrowo – o 4-5 proc., a rynek leasingu - o 11,6 proc. wobec 14 proc. w 2011 r.
Prezes Gdański podkreślił, że w przypadku BRE Banku wzrost kredytów dla przedsiębiorców może być nawet dwukrotnie wyższy niż średnia na rynku.