-To był bardzo dobry rok, który zakończyliśmy rekordowym zyskiem. To efekt konsekwentnie realizowanej strategii organicznego wzrostu – podsumowuje Małgorzata Kołakowska, prezes ING Banku Śląskiego.
I wylicza główne osiągnięcia. –Zarówno w kredytach jak i depozytach rośliśmy 3 razy szybciej niż rynek. Depozyty wzrosły o 17 proc., czyli blisko 10 mld zł, a mimo słabego rynku nasz portfel kredytowy zwiększył się o 4,2 mld zł, czyli o 9 proc. – argumentuje prezes Kołakowska.
Bank sprzedał w ubiegłym roku kredyty gotówkowe na kwotę 2 mld zł, co oznacza wzrost o 36 proc. To pozwoliło na zwiększenie rynkowych udziałów.
W całym roku bank pozyskał ponad 350 tys. nowych klientów.
- Coraz częściej jesteśmy dla klientów głównym bankiem, co pozwala budować trwałe relacje – mówi Kołakowska. Prezes liczy na zbliżony przyrost nowych liczby klientów w 2014 roku. Bank pochwalił się również osiągnięciami w oferowaniu najnowszych rozwiązań technologicznych: ponad 400 tys. pobrań aplikacji do korzystania z bankowości mobilnej. Na uruchomionej w połowie października elektronicznej platformie handlowo – aukcyjnej zarejestrowało się 15 tys. firm.
Na rok 2014 bank zakłada dalszy wzrost organiczny. Zarząd zakłada, że depozyty mogą wzrosnąć jednocyfrowo, a w kredytach dynamika przy sprzyjającym rynku może być dwucyfrowa. Zarząd podkreśla, że na wyniki w 2014 roku będą oddziaływały zarówno pozytywne jak i negatywne czynniki.
- Będziemy przez cały rok działać w środowisku niskich stóp procentowych, nastąpi znaczny spadek interchange, a do tego dojdzie jeszcze element konkurencji bankowej, także cenowej –tłumaczy Kołakowska. Dodaje, że pozytywnie wpływać będzie na wyniki przewidywany wzrost gospodarczy, co spowoduje wzrost optymizmu i zwiększenie skłonności do konsumpcji.
Wiceprezes Mirosław Boda szacuje, że negatywny wpływ spadku interchange na zysk brutto wyniesie 40-45 mln zł. Zarząd banku rekomenduje, by na dywidendę przeznaczyć 60 proc. zysku.