Ten rok pod względem dywidend z banków będzie bardzo słaby. Surowe zalecenia Komisji Nadzoru Finansowego w sprawie wymagań kapitałowych, jakie muszą spełniać, aby dzielić się zyskiem, powodują, że do wypłaty zdolne będą prawdopodobnie tylko dwa giełdowe banki: Pekao i Handlowy. Z ankiety, którą „Rzeczpospolita" przeprowadziła wśród analityków, wynika, że ING Bank Śląski pomimo wcześniejszych oczekiwań jednak dywidendy nie wypłaci (tylko jeden analityk z dziewięciu ankietowanych liczy na niewielką wypłatę).
Wiadomo już, że Pekao wypłaci całość zysku z 2016 r., czyli 2,27 mld zł (oficjalną rekomendację przedstawił zarząd). Podobnie może postąpić Bank Handlowy, w którym do podziału byłoby ok. 600 mln zł (bank poda wyniki we wtorek). Zatem łącznie giełdowe banki wypłacą w tym roku zaledwie 2,87 mld zł dywidend. Do tego mniejsze, nienotowane na giełdzie banki mogą dołożyć jeszcze kilkaset milionów złotych, o ile w ogóle będą w stanie podzielić się zyskiem (np. Raiffeisen Polbank czy Deutsche Bank Polska, mogące wypracować po ponad 100 mln zł zysku w 2016 r., również mają duże portfele hipotek walutowych, co może uniemożliwić im wypłatę).
Tegoroczne ok. 2,9–3 mld zł bankowych dywidend to nie tylko nominalnie najmniej od kryzysowego 2009 r., kiedy z zysków za 2008 r. banki wypłaciły zaledwie 1,8 mld zł), ale też najmniej procentowo w stosunku do wypracowanego zysku rocznego – w tym roku będzie to zaledwie 20–23 proc. (w zależności od tego, jaką kwotą podzielą się banki niegiełdowe). W poprzednich latach zwykle do akcjonariuszy trafiało około 50 proc. rocznych zysków, mniej było tylko w 2009 r. (13 proc.).
– Pod względem kapitałowym banki mają zdolność do wypłaty dywidend, ich współczynniki wypłacalności są bardzo wysokie. Problem jest w ustalanej co roku polityce dywidendowej KNF i jej nieprzewidywalności – komentuje Łukasz Jańczak, analityk Ipopema Securities.
Dywidendowe problemy banków, rozpoczęte w 2015 r., kiedy KNF wstrzymała podział zysku w kilku instytucjach po umocnieniu franka szwajcarskiego do złotego, mogą potrwać dłużej, niż pierwotnie sądzono. – Gdybyśmy na przyszły rok wzięli wprost te zalecenia KNF, które zostały przedstawione w grudniu 2016 r., to banki „frankowe" wciąż miałyby problem z wypłatą dywidendy z zysku za 2017 r. Problematyczne jest kryterium dotyczące udziału walutowych kredytów mieszkaniowych, udzielanych w latach 2007–2008, które redukują możliwą stopę wypłaty dywidendy w niektórych bankach do zera – wskazuje Jańczak.