fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

5 lat flagi Rosji na dnie Arktyki

Bloomberg
5 lat temu, 2 sierpnia 2007 roku, dwa rosyjskie batyskafy Mir-1 i Mir-2 opuściły się na dno Oceanu Lodowatego na biegunie północnym i umieściły tam flagę Rosji.
- To sukces porównywalny z wydarzeniem z 1961 roku, gdy Związek Radziecki jako pierwszy rozpoczął podbój kosmosu -mówił "Rz" w 2007 roku Aleksiej Muchin, szef moskiewskiego Centrum Informacji Politycznej.
Pierwszy batyskaf, w którym znajdował się kierownik naukowy ekspedycji, deputowany do Dumy Artur Czilingarow, zszedł na głębokość 4261 metrów. Mechaniczne ramię opuściło na dno tytanową kapsułę z flagą. Drugi dotarł na głębokość 4302 metrów.
Minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow wyjaśniał, że "celem ekspedycji nie jest eksponowanie rosyjskich roszczeń, ale pokazanie, iż nasz szelf sięga do bieguna północnego".
Rosja, jako państwo związane konwencją o prawie morza, nie może skutecznie rozciągnąć swoich praw do części dna znajdującego się pod Oceanem Arktycznym w sposób inny niż na podstawie zaleceń Komisji Granic Szelfu Kontynentalnego - twierdził wówczas na łamach "Rzeczpospolitej"  Robert Tarnacki, radca prawny. Przypominamy fragment tego tekstu
Umieszczenie na dnie Oceanu Arktycznego tytanowej flagi rosyjskiej było zapewne demonstracyjnym i symbolicznym aktem objęcia tych terenów podmorskich w posiadanie. Rosja uważa bowiem, że część dna morskiego (i jego podziemia) znajdującego się pod Oceanem Arktycznym stanowi rosyjski szelf kontynentalny, względem którego przysługują jej wyłączne prawa eksploatacji jego zasobów.

Szelf kontynentalny

Szelf kontynentalny jest zanurzonym w morzu przedłużeniem lądu. Zwykle jego dno obniża się łagodnie w stronę morza na głębokość około 200 m, gdzie sięga krawędzi szelfu. Za krawędzią tą stopień opadania dna gwałtownie wzrasta i zaczyna się zbocze, które biegnąc dalej w stronę morza dochodzi do podnóża szelfu, po czym pod łagodniejszym kątem opada na głębokość nawet kilku kilometrów. Tam kończy się tzw. obrzeże kontynentalne, a zaczyna głębokie dno morza.
Ratyfikowana przez 155 państw, w tym Polskę (i Rosję), konwencja o prawie morza z 1982 r. definiuje szelf kontynentalny państwa nadbrzeżnego jako "dno morskie i podziemie obszarów podmorskich, które rozciągają się poza jego morzem terytorialnym na całej długości naturalnego przedłużenia jego terytorium lądowego aż do zewnętrznej krawędzi obrzeża kontynentalnego albo na odległość 200 mil morskich od linii podstawowych, od których mierzy się szerokość morza terytorialnego, jeżeli zewnętrzna krawędź obrzeża kontynentalnego nie sięga do tej odległości".
Przez linię podstawową rozumie się linię brzegu przy najniższym stanie wody (wyznaczaną podczas odpływu).

Gdzie zewnętrzna granica

Skomplikowana definicja szelfu rodzi niejasności co do przebiegu jego zewnętrznej granicy. Tymczasem wyznaczenie granicy szelfu ma pierwszorzędne znaczenie zarówno dla państwa nadbrzeżnego, jak i państw trzecich. Granica ta zakreśla bowiem maksymalny geograficzny zasięg uprawnień państwa nadbrzeżnego do zasobów naturalnych szelfu. Wśród zasobów tych spotyka się między innymi ropę naftową i gaz ziemny. To właśnie dzięki odkryciu ropy naftowej i gazu ziemnego na norweskim szelfie kontynentalnym Norwegia dołączyła do grona najbogatszych krajów świata.
Na różnych kontynentach i wyspach szelf może przybierać odmienne formy, bądź to rozciągając się pod płytkimi wodami na długość nawet ponad tysiąca kilometrów od lądu, bądź to niemal od razu zanurzając się stromo w głąb morza. W tym drugim wypadku można czasami nawet mówić o braku szelfu.
Właśnie z myślą o interesach państw nadbrzeżnych o krótkim szelfie konwencja stwierdza, że zewnętrzna granica szelfu przebiega w odległości 200 mil morskich od linii podstawowych, gdy zewnętrzna krawędź obrzeża kontynentalnego nie sięga tej odległości.

Ponad 200 mil morskich

Trudniejszy problem przedstawia delimitacja szelfu kontynentalnego, kiedy obrzeże kontynentalne sięga ponad 200 mil morskich od linii podstawowych. Z takim szelfem mamy do czynienia w przypadku rosyjskiego szelfu kontynentalnego na Oceanie Arktycznym.
Konwencja wymaga, by ustalanie zewnętrznych granic szelfu kontynentalnego wykraczających poza 200-milową strefę dokonywane było przez państwa nadbrzeżne z uwzględnieniem zaleceń wydanych przez specjalnie w tym celu utworzoną Komisję Granic Szelfu Kontynentalnego. Granice szelfu przebiegające w oddaleniu większym niż 200 mil morskich od linii podstawowych stają się ostateczne i wiążą inne państwa wtedy, gdy zostaną wyznaczone przez państwo nadbrzeżne na podstawie zaleceń Komisji.
Jednostronne akty wytyczania przez państwa nadbrzeżne zewnętrznej granicy szelfu wykraczającej poza strefę 200 mil morskich od linii podstawowych są zawsze przedmiotem uważnej obserwacji ze strony państw trzecich. Działania te mają ogromne znaczenie z punktu widzenia interesów społeczności międzynarodowej, ponieważ im większy będzie obszar szelfu kontynentalnego, tym mniej zasobów naturalnych pozostanie dostępnymi dla państw trzecich.

Państwo nadbrzeżne wybiera

Gdy zewnętrzna krawędź obrzeża kontynentalnego leży w odległości dalszej niż 200 mil morskich od linii podstawowych, państwo nadbrzeżne ma do wyboru wyznaczenie zewnętrznej granicy szelfu wedle dwu zasadniczych metod.
Pierwsza polega na poprowadzeniu linii prostych (nie dłuższych niż 60 mil morskich) między punktami położonymi w odległości 350 mil morskich od linii podstawowych.
Druga metoda jest bardziej złożona. Wymaga wpierw zidentyfikowania miejsca, gdzie dno szelfu, opadając w stronę głębokiego dna morza, osiąga głębokość 2500 metrów. Następnie należy połączyć ze sobą wszystkie punkty znajdujące się na tej głębokości. Linia łącząca punkty znajdujące się na głębokości 2500 m nazywa się izobatą 2500 m. Zewnętrzną granicę szelfu wyznacza się przy użyciu linii prostych (nie dłuższych niż 60 mil morskich) łączących punkty położone w odległości 100 mil morskich od izobaty 2500 m.
Państwo nadbrzeżne ma prawo któreś z powyższych kryteriów wybrać. W zależności odbudowy szelfu użycie jednej z tych metod może pozwolić na wyznaczenie dalszych granic szelfu. Państwo nadbrzeżne może przy tym zdecydować o użyciu dowolnej z tych metod w poszczególnych odcinkach szelfu.

Grzbiety i wzniesienia

Szczególny limit zewnętrznej granicy szelfu stosuje się do podmorskich grzbietów. Grzbiety takie mogą rozciągać się na długości wielu setek kilometrów od lądu. Użycie w takich sytuacjach metody izobaty 2500 m jako podstawy liczenia dystansu 100 mil morskich spowodowałoby, że w miejscu występowania podmorskiego grzbietu zewnętrzna granica szelfu wybiegałaby w stronę morza nawet na kilkaset mil morskich poza granicę 350 mil morskich od linii podstawowych. Kierując się obawą, że państwa nadbrzeżne wybrałyby metodę izobaty 2500 m dla delimitacji szelfu na grzbietach podmorskich, autorzy konwencji wprowadzili szczególną regulację wyłączającą w tym wypadku jej stosowanie. Zgodnie z konwencją zewnętrzna granica szelfu kontynentalnego na grzbietach podmorskich nie może przebiegać w odległości dalszej niż 350 mil morskich od linii podstawowych.
Ta szczególna regulacja doznaje jednak wyjątku w razie występowania "podmorskich wzniesień, które są naturalnymi składnikami obrzeża kontynentalnego" (art. 76 ust. 6 zd. 2 konwencji). W takiej sytuacji nie ma przeszkód w zastosowaniu metody izobaty 2500 m. Oznacza to, że państwo nadbrzeżne może rozciągnąć zewnętrzną granicę szelfu nawet na wiele setek mil morskich poza linię 350 mil morskich, w zależności od tego, jak daleko rozciąga się podmorskie wzniesienie będące "naturalnym składnikiem obrzeża kontynentalnego".
Z tych względów istotne znaczenie ma rozróżnienie między podmorskim grzbietem a podmorskim wzniesieniem stanowiącym "naturalny składnik obrzeża kontynentalnego", W pierwszym wypadku konwencja narzuca limit 350 mil morskich od linii podstawowych, a w drugim pozwala na wyznaczenie granicy szelfu nawet w odległości nieporównywalnie większej od linii podstawowych, jeśli podmorskie wzniesienie będące "naturalnym składnikiem obrzeża kontynentalnego" biegnie odpowiednio daleko w głąb morza.

Spory ciągną się od 2001 roku

Już w 2001 r. Rosja jako państwo nadbrzeżne leżące nad Oceanem Arktycznym złożyła do Komisji dokumenty, w których przedstawiła przebieg zewnętrznej granicy szelfu kontynentalnego sięgającej aż po biegun północny i obejmującej zakresem szelfu setki tysięcy kilometrów kwadratowych dna Oceanu Arktycznego. Przebieg tej granicy spotkał się ze sprzeciwem Stanów Zjednoczonych, które zakwestionowały podstawy, na których zostało to dokonane.
Za podstawę przeprowadzenia granic w takim oddaleniu od lądu uznano w rosyjskim wniosku istnienie podwodnego Grzbietu Łomonosowa biegnącego pod wodami Oceanu Arktycznego od strony szelfu kontynentalnego należących do Rosji Wysp Nowosyberyjskich w kierunku bieguna północnego. Zdaniem rządu rosyjskiego grzbiet ten jest "podmorskim wzniesieniem stanowiącym naturalny składnik obrzeża kontynentalnego" pozwalającym na delimitację przy użyciu metody izobaty 2500 m. Przeciwnego zdania są Stany Zjednoczone, które w swym oficjalnym stanowisku stwierdziły, że Grzbiet Łomonosowa należy uznać za grzbiet podmorski, na którym konwencja przewiduje 350-milowy limit.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA