fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media i internet

Firmy konkurują o sygnał cyfrowej TV

TP EmiTel już liczy pieniądze za cyfrowe przesyłanie programu telewizyjnego. Ale rywale nie chce ustąpić pola
Przejście na cyfrowe nadawanie telewizji, które przygotowuje polski rząd, budzi wielkie emocje nie tylko nadawców telewizyjnych. Dzięki nowej technologii rynek nadawania sygnału telewizyjnego może urosnąć kilkukrotnie.
– Cyfrowe nadawanie oznacza dla nas znaczący wzrost przychodów w początkowym okresie, kiedy stacje telewizyjne będą nadawały zarówno sygnał analogowy, jak i cyfrowy – przyznaje Sławomir Jędrzejczyk, szef TP EmiTel.
Należąca do Telekomunikacji Polskiej firma ma ponad 80 proc. rynku nadawania sygnału telewizyjnego w sieciach naziemnych, z których korzysta 50 proc. Polaków. Nadawcy telewizyjni i radiowi płacą jej co roku prawie 200 mln zł, a kiedy tylko rozpocznie się cyfrowe nadawanie, zaczną płacić dodatkowo co najmniej kilkadziesiąt milionów więcej za emisję sygnału w nowej technologii.
Od EmiTelu wymaga to jednak dodatkowych nakładów.
– Żeby objąć sygnałem telewizyjnym 95 – 97 proc. całego kraju, będziemy musieli zainstalować blisko 50 nadajników dużej i średniej mocy oraz minimum 100 nadajników małej mocy. To oznacza poważną inwestycję w infrastrukturę nadawczą, a to nie koniec wydatków – mówi Sławomir Jędrzejczyk.
TP EmiTel szacuje maksymalną wartość swoich inwestycji w cyfrowe nadawanie w Polsce do 2015 r. na 500 – 600 mln zł (na początku będą jednak niskie). Im dłużej będzie trwało nadawanie cyfrowe i analogowe, tym dłużej firma będzie zarabiała podwójnie na emisji kanałów cyfrowo i analogowo. Między 2012 a 2015 zarobki na sygnale analogowym się skończą, ale pojawi się możliwość nadawania kolejnych kanałów cyfrowych i mobilnej telewizji na telefony komórkowe.
Ale na ten rynek ostrzą sobie zęby konkurenci TP EmiTelu. Urząd Komunikacji Elektronicznej stara się, aby mniejsi nadawcy mogli na hurtowych zasadach korzystać z infrastruktury Emitelu. Ale są i inne pomysły.
– Nie wiadomo, dlaczego się utarło, że przejście na nadawanie cyfrowe oznacza telewizję naziemną, chociaż w całej Europie gros cyfrowej transmisji telewizyjnej realizują platformy satelitarne – mówi Krzysztof Surgowt, szef polskiego oddziału SES-Astra, jednego z największych nadawców satelitarnych. Przekonuje, że nadawanie satelitarne daje pokrycie cyfrowym sygnałem całego kraju (pod warunkiem że można skierować reflektor anteny na satelitę) i jest tańsze od nadawania naziemnego.
Astra i inni operatorzy satelitarni chcą, aby rządowe dokumenty nie przesądzały, że narodowy program przejścia na nadawanie cyfrowe oparty będzie tylko na sieciach naziemnych, co oddałoby cały ten rynek TP EmiTelowi.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA