fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sieci opinii

Robert Biedroń o "Giertychowej" twarzy Napieralskiego

W Sieci Opinii
Już był na liście, już witał się z Sejmem. Robert Biedroń otrzymał cios od Grzegorza Napieralskiego, o czym „Wprost” obwieszcza Tomaszowi Machale
Nigdy układanie list nie wyglądało w sposób, w jaki robi teraz Grzegorz Napieralski. On obiecał wszystko wszystkim, przy spadających sondażach SLD. To jest kompletny brak profesjonalizmu, nieumiejętność zarządzania partią. Nie dawałem na to zgody. Dlatego odszedłem z SLD w 2005 r. Teraz chciałem dać Sojuszowi kolejną szansę. Ale Grzegorz Napieralski nie jest w stanie tych zmian dokonać, bo one go przerastają. Jest zbyt słabym zawodnikiem w tej trudnej grze. I dlatego pogrąży SLD. Myślę, że to będzie ostatni sekretarz tej partii. On wyniesie sztandar.


Na tym jednak nie kończy aktywista Biedroń. Ku radości redaktora Machały przechodzi do frontalnego ataku:

To jest właśnie prawdziwe oblicze SLD. Nie chodzi o realną politykę, ale o to, żeby przed wyborami zbudować sobie jakąś twarz. Żeby Biedroń, Nowicka, Kongres Kobiet i mniejszości dali swoje twarze. Ale prawdziwe oblicze obecnego SLD to straszna gęba partyjnego aparatu, który dziś wziął górę. Proszę zobaczyć, kto ma jedynki w tej partii. (...) No właśnie, oddani Napieralskiemu jak kiedyś Romanowi Giertychowi byli oddani chłopcy z Młodzieży Wszechpolskiej. (...) Oni będą ślepo realizowali politykę szefa SLD. Ale czym się skończyło to dla Giertycha? Porażką polityczną. To samo grozi SLD – wieszczy Biedroń.

Skrzywdzony przez lidera SLD zarzuca Napieralskiemu dwa oszustwa:
Oszustwo polityczne i ideologiczne. Napieralski próbuje udowodnić, że SLD to partia nowoczesna, i tolerancyjna, i postępowa. Z drugiej strony tej partii nie stać nawet na symbole, na wprowadzenie środowisk kobiecych czy na pierwszego posła geja – oskarża Biedroń. Zaś o starcie z list lewicy Krystiana  Legierskiego mówi – To „niebiorące” miejsce. Legierski zostanie przeżuty i wypluty przez Sojusz. SLD dziś jest już tak umoczony, że nie warto z nimi startować. Nawet nie zajmuje się ważnymi dla lewicy tematami.


Robert Biedroń nie zapomina o autopromocji:


Jeśli nie weźmiemy się do roboty, to się nic nie zmieni. Ja zaczynałem swoją działalność na rzecz praw człowieka, ludzie mówili: „Stuknij się w głowę, co ty robisz, Biedroń! Ty otwartym gejem? Ludzie Cię zlinczują, nikt tego w Polsce nie zrozumie. Geje, lesbijki, przecież to zboczeńcy, są chorzy”. A dzisiaj żyjemy w całkiem innej rzeczywistości, to już nikogo nie szokuje.
Jak widać - tolerancja Roberta Biedronia też ma swoje granice.

 
Źródło: ROL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA