fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Siatkówka

Drużyna na poligonie

Polska zaczyna grę w Lidze Światowej. Na początek, w nocy z piątku na sobotę, w Toronto mecz z Brazylią
Liga Światowa to doskonały produkt marketingowy, wymyślony przez FIVB po to, by promować siatkówkę na świecie i dawać dodatkowo zarabiać. Raz na cztery lata staje się także niezłym poligonem – dla wszystkich przygotowujących się do występu na igrzyskach.
Tak tę imprezę traktuje trener Polaków Andrea Anastasi. Zbiory mają przyjść w Londynie, a wszystko, co uda się zrobić wcześniej, będzie miłym dodatkiem. Najważniejsze jest, że w starciu z najlepszymi będzie miał okazję sprawdzić zawodników, którzy przez dwa tygodnie trenowali w Spale.
To już jest autorska kadra selekcjonera. W zeszłym roku, po podpisaniu kontraktu, wybierał zawodników w biegu, w ciągu kilku tygodni. Teraz wie, na kogo może liczyć, a bez kogo może się obejść. Bez skrupułów skreślił Mariusza Wlazłego, którego z Anastasim chciał pogodzić prezes PZPS Mirosław Przedpełski, a wziął młodego atakującego Dawida Konarskiego, który o miejsce w składzie rywalizuje ze Zbigniewem Bartmanem i Jakubem Jaroszem.
Przed odlotem na turniej do Toronto, jeden z czterech według nowej formuły (pozostałe w Katowicach 1 – 3 czerwca, San Bernardo do Campo i Tampere), Polacy zdążyli jeszcze pokonać Australię 3:0 w Łodzi, ale tamtego spotkania nikt nie traktował poważnie, bo i rywal słaby, i forma po ciężkich treningach nie najwyższa.
Teraz pora na duże wyzwania: Finlandię, Kanadę i przede wszystkim Brazylię, z którą Polacy nie zwyciężyli w oficjalnym meczu od dziesięciu lat.
Mieli szansę zrobić to podczas zeszłorocznego Pucharu Świata w Japonii. Wygrali dwa pierwsze sety, w trzecim prowadzili 13:8 i wtedy się zacięli. Lepiej przełamać kompleks w Lidze Światowej i na igrzyska jechać z czystą kartoteką.
W drużynie mistrzów świata pełna mobilizacja. Wrócił rozgrywający Ricardo, pokłócony z trenerem Bernardo Rezende od pięciu lat. W Toronto zabraknie natomiast atakującego Leandro Vissotto i przyjmującego Murilo.
Ciekawie zapowiada się także starcie z Finlandią, której trenerem jest Daniel Castellani (poprzedni selekcjoner Polaków), a w składzie grają zawodnicy, występujący na co dzień w PlusLidze: Mikko Oivanen czy Matti Hietanen. Warto się w tych meczach starać. Ostatnio bywało tak, że kto wygrywał w Lidze Światowej, ten zakładał potem na szyję złoty medal olimpijski.
Kadra Polski: rozgrywający: P. Zagumny, Ł. Żygadło; przyjmujący: M. Kubiak, B. Kurek, M. Ruciak, M. Winiarski;
atakujący: Z. Bartman, J. Jarosz, D. Konarski; środkowi: M. Możdżonek, P. Nowakowski, G. Kosok, Ł. Wiśniewski; libero: K. Ignaczak.
Program turnieju w Toronto – piątek: Kanada – Finlandia (22.00), Polska – Brazylia (2.00); sobota: Kanada – Brazylia (22.00), Polska – Finlandia (2.00), niedziela: Brazylia – Finlandia (22.00), Kanada – Polska (2.00).
Mecze pokażą Polsat Sport i Polsat Sport Extra.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA