Kraj

Zbrodniarz Świerczewski uczczony za pieniądze podatnika

ROL
Samorząd dał 10 tys. zł na obchody rocznicy śmierci gen. „Waltera"
1 kwietnia 2012 mija 65 lat od pogrzebu "Waltera"
Rządząca województwem podkarpackim koalicja PO – PSL dopuszcza się podwójnego skandalu. Z publicznych pieniędzy dofinansowuje imprezę gloryfikującą stalinowskiego zbrodniarza odpowiedzialnego za śmierć żołnierzy podziemia niepodległościowego. Chodzi o uroczystości w 65. rocznicę śmierci sowieckiego generała Karola "Waltera" Świerczewskiego. Na dodatek  człowieka odpowiedzialnego za tłumienie antybolszewickiego powstania na Ukrainie kreuje na symbol pojednania polsko-ukraińskiego.

Bo miało  być patriotycznie

– To jest przekroczenie pewnej granicy. Rozumiem, że lokalne społeczności mają swoich bohaterów, ale ten komunistyczny generał na bohatera się nie nadaje – mówi "Rz" prof. Antoni Dudek, historyk. I podkreśla stanowczo: – To człowiek, który symbolizuje komunistyczną dyktaturę narzuconą Polsce siłą na pół wieku. Uroczystości rocznicowe organizuje w najbliższą sobotę w Jabłonkach koło Baligrodu rzeszowskie Stowarzyszenie Lepsze Dziś. W programie uroczystości, obok przywitania byłych żołnierzy ludowego Wojska Polskiego, znajdą się m.in. rekonstrukcja zasadzki banderowców z Ukraińskiej Powstańczej Armii na pododdział żołnierzy ludowego Wojska Polskiego, w której 28 marca 1947 r. zginął gen. Świerczewski, a także odczytanie apelu o pojednanie narodu polskiego i ukraińskiego. Jak się dowiedzieliśmy, 10 tys. zł na imprezę z budżetu województwa podkarpackiego dał zarząd województwa. Na jego czele stoi marszałek Mirosław Karapyta (PSL). Przewodniczącą wojewódzkiego sejmiku jest Teresa Kubas-Hul (Platforma Obywatelska). Wiesław Bek, rzecznik prasowy marszałka Karapyty, argumentuje, że stowarzyszenie pieniądze na akcję dostało, bo przedsięwzięcie miało mieć "charakter patriotyczny". – We wniosku napisali, że celem jest upamiętnienie 32 żołnierzy Wojska Polskiego poległych w zasadzce oraz gen. Świerczewskiego. Ponadto ma być odczytany apel o pojednanie polsko- -ukraińskie, a akcje zmierzające do pojednania są wartościowe – mówi Bek.

IPN: Takie uroczystości są niestosowne

Przedstawiciele stowarzyszenia Lepsze Dziś nie znaleźli czasu na rozmowę z "Rz". W przesłanym nam oświadczeniu wiceprezes stowarzyszenia Andrzej Patro informuje, że "impreza ma charakter informacyjny i zmierzający do pojednania polsko-ukraińskiego na podstawie prawdy historycznej". Szef IPN Łukasz Kamiński skierował list na ręce marszałka Karapyty. – Prezes zwrócił uwagę na niestosowność takich uroczystości, a zwłaszcza czynienie z nich symbolu pojednania polsko-ukraińskiego – mówi "Rz" rzecznik IPN Andrzej Arseniuk. Kamiński dodatkowo przekazał na ręce marszałka biogram Świerczewskiego, w którym opisane są jego zbrodnie. Karol "Walter" Świerczewski był m.in. komisarzem politycznym Armii Czerwonej. W 1917 r. brał udział w tłumieniu antybolszewickiego powstania na Ukrainie, walczył też po stronie komunistów w wojnie polsko-sowieckiej, brał udział w wojnie domowej w Hiszpanii, wspierając komunistów. W sierpniu 1943 r. Stalin skierował "Waltera" do tworzenia Polskich Sił Zbrojnych w ZSRR. Jako zastępca dowódcy 2. Armii Wojska Polskiego podczas operacji łużyckiej popełnił szereg błędów, które spowodowały śmierć tysięcy żołnierzy. Po wojnie odmawiał prawa łaski żołnierzom AK skazanym na śmierć. – To dziwne, że w wolnej Polsce są ludzie mający czelność czcić tak złowieszczą postać, człowieka zasłużonego w roznoszeniu bolszewizmu tak w Europie Środkowo-Wschodniej, jak i w Hiszpanii, co dotkliwie odczuli kapłani i siostry zakonne mordowani przez komunistów – podsumowuje historyk prof. Jan Żaryn.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL